Fot. Anonymous APElementy dachu urwane przez wiatr spadły na samochód w Sarbruecken w Niemczech
"Katastrofa narodowa" - tak francuski premier François Fillon ocenił skutki wichury, jaka przeszła w niedzielę nad Francją. Według najnowszych doniesień, wskutek nawałnicy zginęło tu co najmniej 45 osób. W Niemczech z powodu silnego wiatru zginęły co najmniej cztery osoby, w całej Europie już 53.
Fot. Stephan Witte AP
Przewrócone drzewo w Essen, w Niemczech
Fot. I.Lopez AP
Drzewo runęło na samochód niedaleko Arlanzon, w Hiszpanii. Dwoje pasażerów auta zginęło
Premier François Fillon wygłosił oświadczenie na dziedzińcu swojej siedziby w Paryżu. Nie starał się bagatelizować dramatu, jaki przeżywają aktualnie bardzo liczni Francuzi. Powiedział, że myśli teraz przede wszystkim o ofiarach i ich rodzinach. Złożył im wyrazy współczucia w imieniu rządu i narodu. Szef francuskiego rządu dodał, że najważniejszym zadaniem władz jest teraz zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim osobom, które straciły dach nad głową.
François Fillon zapowiedział, że rząd opracuje "nadzwyczajny plan" odbudowy i wzmacniania wałów ochronnych. Większość ofiar wichury utopiła się we wzbierających nagle rzekach oraz na brzegu wzburzonego Atlantyku.
Pałac Elizejski poinformował, że Nicolas Sarkozy uda się dziś do dwóch najbardziej dotkniętych katastrofą departamentów, czyli do Wandei i do Charente-Maritime.
Z kolei w Niemczech Xynthia spustoszyła krajową komunikację. Nie działa wiele krajowych połączeń lotniczych, odwołano prawie 300 lotów w samym Frankfurcie. Tamtejszy dworzec główny i dworzec przy lotnisku były przez kilka godzin zamknięte. Wiele dróg jest nieprzejezdnych z powodu poprzewracanych drzew; jedno z nich przygniotło samochód i zabiło kierowcę. Zginęły też trzy inne osoby.
Mieszkańcom zagrożonych regionów zachodnich Niemiec doradzano, by nie wyruszali w drogę samochodami, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. Służba meteorologiczna przestrzegała przed wchodzeniem do lasu, ponieważ wichury mogą łamać gałęzie, a nawet wyrywać drzewa z korzeniami.
Peter Hartmann z Niemieckiej Służby Meteorologicznej powiedział, że część zachodnich Niemiec jest w takiej sytuacji jak Francja, gdzie Xynhtia szaleje od nocy z soboty na niedzielę i gdzie spowodowała śmierć co najmniej 45 ludzi. 0 Xynthia jest nawałnicą, jakiej nie spotyka się co roku - ostrzegał Hartmann.
W Europie zachodniej Xynthia zabiła w sumie co najmniej 53 osoby. Oprócz Francji i Niemiec, ofiary śmiertelne zanotowano także w Belgii, Portugalii i Hiszpanii.