Karastalewa pobito dzień po opuszczeniu aresztu, w którym spędził kilka dni. Karastalew jest adwokatem majora Aleksieja Dymowskiego, byłego oficera rosyjskiej milicji, który zyskał w Rosji sławę po tym, jak
zamieścił na YouTube długi apel do władz kraju o naprawę sytuacji w milicji. Opowiadał w nim o korupcji, prześladowaniach, mobbingu, biciu oskarżonych, wymuszeniach i szeregu innych rzeczach. Dymowski został w styczniu aresztowany przez służby pod zarzutem oszustwa i nadużycia władzy. Grozi mu nawet 10 lat więzienia. Zarzuty są zemstą za jego apel.
- Karastalewa był kopany i uderzany kijami - powiedział Lew Ponomarjow, znany rosyjski obrońca praw człowieka. - Ma pękniętą czaszkę i potrzebna była operacja - dodał.
Syn Karastalewa, Aleksiej, powiedział, że jego ojciec został zaatakowany przez dwóch napastników niedaleko swojego domu koło Noworosyjska. - To byli młodzi ludzie - mówił
radiu Echo Moskwy, dodając, że jeden z nich został zatrzymany.
Karastalew został aresztowany na siedem dni, kiedy rozdawał ulotki nawołujące do pomocy majorowi Aleksiejowi Dymowskiemu.
Ataki na aktywistów praw człowieka są w Rosji dość częste. W ubiegłym roku pobito m.in. Lwa Ponomarjowa.