Ostrzeżenie premiera opublikowano na dzień przed planowanym ogłoszeniem przez Keira Starmera, prokuratora krajowego, wskazówek w sprawie pomagania w samobójstwie. Oczekiwane jest wyznaczenie przez niego wykładni, która wyraźnie zwolni z karnej odpowiedzialności tych, którzy pomagają umierającym i ciężko chorym zakończyć swoje życie. De facto oznacza to nieformalną, wprowadzaną tylnymi drzwiami legalizację wspomagania samobójców - pisze "Daily Telegraph" w komentarzu do tekstu premiera.
Brown uważa, że mimo iż prokurator Starmer ma pełne prawo ogłosić takie wskazówki, jakie chce, parlament nie powinien zmieniać przepisów w tej sprawie. - Tworzenie prawa do umierania, nie ważne przy jakich obocznościach, wytworzy presję na starych i chorych, która jest nie do zaakceptowania - pisze Brown. - Postawmy sprawę jasno: śmierć jako uprawniona opcja wyboru, poprzez zmianę prawa, wpłynie fundamentalnie na zmianę naszego sposobu postrzegania śmierci - ostrzega premier.
W poprzednich latach dwie próby zalegalizowania pomocy w samobójstwie odbijały się od Izby Lordów. Na powtórkę z tych wydarzeń liczy Brown, optując za wyznaczeniem jasnych standardów w tej sprawie bez zmiany w kodeksie. - Głęboko wierzę w coś takiego jak dobra śmierć. I wierzę, że naszym obowiązkiem jako społeczeństwa jest... dobre wykorzystanie istniejących praw, a nie ich zmiana - napisał w "DT" brytyjski premier. Kolejnym argumentem, który przytacza, jest - jego zdaniem - szkoda jaką poniesie zawód lekarza, jeśli otrzymają oni swobodę w uśmiercaniu pacjentów na ich życzenie.
Zaplanowane na jutro ogłoszenie przez prokuraturę nowych wskazówek, prawdopodobnie liberalizujących stosunek organów ścigania do osób, które pomogą umrzeć swoim cierpiącym bliskim, to odpowiedź na kilka nagłośnionych procesów przed brytyjskimi sądami w ostatnich latach. Brytyjskie społeczeństwo, w zdecydowanej większości jak ukazują sondaże, oczekuje liberalizacji przepisów w tej sprawie. Przeprowadzone w styczniu badanie na zlecenie "Telegrapha" wykazało, że prawie 80% Brytyjczyków chce, aby krewni mieli prawo asystowania w zakończeniu życia osób ciężko chorych.
Komentarz Gordona Brown w "Daily Telegraph"
można przeczytać tutaj.