Turcja: 50 dowódców aresztowanych. "Chcieli wysadzić meczety"

tm, PAP, AP
22.02.2010 , aktualizacja: 22.02.2010 19:51
A A A Drukuj
Turecka policja aresztowała około 50 byłych zwierzchników sił zbrojnych, którzy mieli przygotowywać zamach stanu. Aresztowanym zarzuca się przynależność do organizacji terrorystycznej i próbę obalenia siłą gabinetu Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), którą stojąca tradycyjnie na straży świeckości armia od dawna posądza o islamski radykalizm. Na zdjęciu tureccy żołnierze przed wejściem do Akademii Wojskowej, w czasie przeszukania przez policję, 22 lutego Fot. BURHAN OZBILICI AP Turecka policja aresztowała około 50 byłych zwierzchników sił zbrojnych, którzy mieli przygotowywać zamach stanu. Aresztowanym zarzuca się przynależność do organizacji terrorystycznej i próbę obalenia siłą gabinetu Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), którą stojąca tradycyjnie na straży świeckości armia od dawna posądza o islamski radykalizm. Na zdjęciu tureccy żołnierze przed wejściem do Akademii Wojskowej, w czasie przeszukania przez policję, 22 lutego
Turecka policja zatrzymała około 50 dowódców wojskowych pod zarzutem planowania zamachów bombowych w kilku miejscach kraju. Spiskowcy mieli planować wywołanie ogólnokrajowego chaosu. Dążyli do wojskowego zamachu stanu i obalenia rządu. W sprawę zamieszanych było także kilkaset innych osób m.in. naukowców, polityków i dziennikarzy.
Na zdjęciu: szef sztabu Hilmi Ozkok, szef sił lądowych Aytac Yalman, szef sił morskich Ozden Ornek i powietrznych, Ibrahim Firtina. Zdjęcie pochodzi z 2003 roku i przedstawia turecką Radę Bezpieczeństwa Narodowego
Fot. AP/BURHAN OZBILICI
Na zdjęciu: szef sztabu Hilmi Ozkok, szef sił lądowych Aytac Yalman, szef sił morskich Ozden Ornek i powietrznych, Ibrahim Firtina. Zdjęcie pochodzi z 2003 roku i przedstawia turecką Radę Bezpieczeństwa Narodowego
Gen. Ibrahim Firtina razem z premierem Erdoganem
Fot. AP
Gen. Ibrahim Firtina razem z premierem Erdoganem
Premier Recep Tayyip Erdogan odmówił skomentowania poniedziałkowych zatrzymań, wskazując, że dokonano ich na polecenie prokuratorów.

W sprawie domniemanych przygotowań do wojskowego zamachu stanu w Turcji postawiono już zarzuty ponad 400 osobom - wojskowym, naukowcom, dziennikarzom i politykom. Nikt nie został jeszcze skazany.

Wewnętrzna walka

Zatrzymanym zarzuca się podobno, że oprócz zamachów na meczety planowali także zestrzelenie tureckiego samolotu wojskowego z zamiarem sprowokowania konfliktu zbrojnego z Grecją i zdestabilizowania w ten sposób rządu Turcji.

Tureckie media informują, że policja aresztowała "co najmniej kilkadziesiąt osób, które zajmowały wpływowe stanowiska w tureckiej armii". Wiele mediów donosi, że do aresztu trafili m.in. Ibrahim Firtina, dowódca tureckich sił powietrznych i były dowódca marynarki. Akcję zatrzymania zamieszanych w pucz przeprowadzono w Istambule, Izmirze i Ankarze.

Policja potwierdziła, że w biurach, domach dowódców trwają przeszukania.

Poniedziałkowe wydarzenia eksponują walkę między świeckim establishmentem a rządem, który ma islamską orientację. Wielu zastanawia się - czy wojsko, uważane dotąd za filar świeckiego państwa, przestało już odgrywać decydującą rolę.

Od 1960 roku wojsko czterokrotnie obalało w Turcji rząd.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się