Do końca marca ponad 45 tys. członków PO zdecyduje, kto zostanie ich kandydatem na prezydenta. Nazwisko kandydata, po podliczeniu wszystkich głosów (oddanych korespondencyjnie lub przez internet), poznamy jeszcze przed Wielkanocą (początek kwietnia).
Zainteresowanie prawyborami w Platformie jest duże.
"Gazeta Wyborcza" rozmawiała z ludźmi PO z różnych województw i różnych szczebli - posłami, radnymi, burmistrzami, wójtami. Zdecydowanie przeważają głosy za Komorowskim, przede wszystkim dlatego, że w partii jest od samego początku. Na Sikorskiego stawiają jednak młodzi członkowie Platformy.
Z kolei "Super Express" odpytał telefonicznie 100 posłanek i posłów PO, czyli prawie połowę klubu poselskiego (zasiada w nim 205 posłów). Gazeta zadała politykom rządzącej partii pytanie: kogo chcieliby widzieć jako swojego kandydata w tegorocznych wyborach prezydenckich: Bronisława Komorowskiego czy Radosława Sikorskiego? Marszałek Sejmu otrzymał 66 głosów, a szef MSZ ledwie 3. Swoich preferencji nie chciało jednak zdradzić aż 31 polityków.
Póki co, większe szanse na partyjną nominację ma Komorowski. Za Sikorskim przemawiają jednak sondaże. - Jestem za Komorowskim. Ale zaczynam się zastanawiać, gdy widzę, jak wysokie poparcie ma Sikorski. Zdecyduję na podstawie sondaży - powiedział szczerze "Gazecie Wyborczej" legnicki poseł Janusz Mikulicz.
Wewnętrzna kampania w PO - która według Komorowskiego ma być "pozytywna" - już się rozpoczęła. Jak pisze "Super Express", w sobotę
Radosław Sikorski pojawił się na mistrzostwach w narciarstwie alpejskim członków PO w Witowie niedaleko Zakopanego. Natomiast Bronisław Komorowski rozmawiał
na wideoczacie z internautami.