Fot. THE WHITE HOUSE/Pete SouzaDalajlama i Barack Obama rozmawiają w Białym Domu
Reuters, Getty Images, Associated Press oraz inne duże agencje fotograficzne odmawiają publikowania oficjalnego zdjęcia ze spotkania Baracka Obamy z Dalajlamą. Powód? Media zostały wyłączone z tego spotkania.
Fot. Gerald Herbert AP
Dalajlama na spotkaniu z dziennikarzami przed Białym Domem
W ostatni czwartek amerykański prezydent rozmawiał z tybetańskim przywódcą duchowym w Sali Kartograficznej Białego Domu, a nie w Gabinecie Owalnym (gdzie zwykle prezydent spotyka się z zagranicznymi gośćmi) co świadczyło o nieoficjalnym charakterze spotkania. Było ono zamknięte dla prasy, a służby prasowe Białego Domu opublikowali tylko jedno wspólne zdjęcie Obamy z Dalajlamą.
Wszystkie te małe, ale znaczące dla dyplomacji gesty, skierowane były do chińskich władz, które spotkanie Dalajlamy z Obamą określili jako "jaskrawe naruszenie" norm międzynarodowych.
Bojkot jedynego zdjęcia
Służby prasowe Białego Domu udostępniły jedno zdjęcie, zrobione w trakcie spotkania przez oficjalnego fotografa prezydenta, na stronie flickr.com/whitehouse. Światowe agencje oraz największe amerykańskie gazety (m.in. "Washington Post", "New York Times", "Times") odmówiły jednak wykorzystania tej fotografii.
- Relacja kontrolowana przez rząd jest niedopuszczalna w społeczeństwach promujących wolność - powiedziała Kathleen Carrol z agencji AP. - Są rzadkie sytuacje, kiedy Times korzysta ze zdjęć Białego Domu ze względów historycznych w wyjątkowych okolicznościach, ale z reguły chcemy mieć własny dostęp - tłumaczył z kolei Steve Berman.
Fotoreporterzy i dziennikarze mieli okazję spotkać się z Dalajlamą po jego spotkaniu z amerykańskim prezydentem. - Jestem szczęśliwy, prezydent okazał mi wsparcie, rozmawialiśmy o pokoju i harmonii religijnej w świecie - powiedział Dalajlama.