"Autor Widmo" - zobacz zdjęcia z planu i zwiastun 76-letni reżyser nie może odebrać nagrody, bowiem przebywa w areszcie domowym w Szwajcarii.
Nagrodę dla Polańskiego odebrali producenci filmu, którzy podziękowali w imieniu reżysera za wyróżnienie. - Roman byłby bardzo szczęśliwy - mówił odbierając nagrodę jeden z producentów filmu Alain Sarde. Nie próbowali tłumaczyć jego nieobecności, Robert Benmussa zażartował: - Kiedy rozmawiałem z reżyserem powiedział, że i tak by nie przyjechał, bo kiedy ostatnio jechał na festiwal to wylądował w więzieniu.
Roman Polański przebywa obecnie w areszcie domowym w Szwajcarii, gdzie oczekuje na wyrok w sprawie ekstradycji do Stanów Zjednoczonych. Sprawa ma związek z oskarżeniem reżysera o gwałt na nieletniej, pod koniec lat 70-tych. Polański uciekł z
USA w 1978 roku i od tamtej pory mieszkał w Europie, głównie w Francji.
Złoto dla Turcji Złotego Niedźwiedzia otrzymał turecki film "Bal" ("Miód") Semiha Kaplanoglu.
Jury pod przewodnictwem niemieckiego reżysera Wernera Herzoga nagrodziło wyciszony, intymny obraz - opowieść o wiejskim życiu w górach Anatolii widzianym oczyma chłopca, którego ojciec ginie w wypadku. Srebrnego Niedźwiedzia za najlepszą kreacje aktorską przyznano dwóm Rosjanom: Grigorijowi Dobryginowi i Sergiejowi Puskepalisowi z filmu "Jak spędziłem lato".
Za najlepszą aktorkę uznano Japonkę Shinobu Terajima. Zagrała ona w japońskim filmie pt. "Caterpillar" w reż. Koji Wakamatsu.
Grand Prix Jury przyznano rumuńskiemu filmowi ""Kiedy chcę gwizdać, gwiżdżę" Floriana Serbana. Reżyser zdobył też Nagrodę Alfreda Bauera za wyznaczanie nowych horyzontów kina. W ubiegłym roku to wyróżnienie trafiło do Andrzeja Wajdy za film "Tatarak".
"Zasłużył na tę nagrodę" - Wszyscy oczekiwaliśmy tej nagrody - tak skomentował Andrzej Kołodyński z miesięcznika "Kino" nagrodę Srebrnego Niedźwiedzia dla Romana Polańskiego. Reżyser dostał wyróżnienie za najnowszy film "Autor Widmo". Według Kołodyńskiego, obraz Polańskiego jest bardzo dobry i zasłużył na tę nagrodę. To thriller polityczny, który skłania do myślenia, utrzymany w bardzo dobrym rytmie - podkreśla krytyk. Ma też klimat klasycznego utworu noir, podobnie jak na przykład "Chinatown" tego reżysera. Świetnie potrafi to pokazywać na współczesny sposób.
Krytyk filmowy dodał, że trudno w takiej chwili nie zwrócić uwagi na drugie dno tej sprawy. Andrzej Kołodyński przypomniał, że Polański montował film z domu, będąc niejako więźniem. To kolejna nagroda, której reżyser nie odebrał osobiście - dodał Kołodyński. W tej sytuacji widać tragizm, a nawet tragikomizm - mówił Kołodyński. Krytyk podkreśla, że ten przypadek ilustruje dwoistość artystów. Inaczej prezentują się jako prywatne osoby, a inaczej jako autor obrazu.