Kandydat
SLD w tegorocznych wyborach prezydenckich planuje niesztampową kampanię wyborczą. Choć pomysł z
Superszmają w internecie nie znalazł uznania w partii, to
Jerzy Szmajdziński nie zamierza rezygnować z internetowej ofensywy.
"Urodziłem się we Wrocławiu, 9 kwietnia 1952 roku. To była środa Wielkiego Tygodnia, przygotowania do świąt szły pełną parą, a tu masz babo placek, znaczy dziecko" - zdradza okoliczności swoich narodzin Szmajdziński. Sugeruje, że skoro środa Wielkiego Tygodnia w tradycji chrześcijańskiej poświęcona jest pojednaniu, "może to tłumaczy moją skłonność do dialogu, kompromisu, do rozmowy".
Dalej Szmajdziński zachwala Wrocław lat 50. - "miasto wielu kultur, wielu języków". Polityk wspomina także swoich skromnych, ale pracowitych dziadków i rodziców. Ojciec polityka budował "wysokościowce". "W naszej rodzinie jakoś tak już jest, że raczej budujemy niż rujnujemy" - zapewnia Szmajdziński.
Kandydat na SLD rzeczywiście nie ma nic do ukrycie. Wzrost - 187 cm, numer buta - 44.
Kolejne odcinki biografii kandydata na prezydenta mają ukazać się wkrótce.
Pierwszą część biografii Szmajdzińskiego czytaj na Facebooku