Marek Dochnal podejrzany o szpiegostwo

Prokuratura Okręgowa w Krakowie wraz z ABW prowadzi śledztwo mające na celu wyjaśnić czy Marek Dochnal współpracował z obcym wywiadem - pisze dziś ?Dziennik Gazeta Prawna?.
To trzecie postępowanie przeciwko Dochnalowi. Lobbysta jest też podejrzany o branie brudnych pieniędzy i to, że w 2008 r. chciał uciec za granicę na podstawie fałszywych litewskich dokumentów.

Opowiadał o kontaktach z amerykańskimi dyplomatami i byłymi pracownikami rosyjskich służb specjalnych

Głównym dowodem w sprawie o szpiegostwo są zeznania samego lobbysty. Dochnal podczas pobytu w areszcie opowiadał prokuratorom o swojej przeszłości, m.in. spotkaniach z pracownikami konsulatu USA w Krakowie, do których dochodziło w latach 80. Mówił też o początkach swojego biznesu i kontaktach z bogatymi Rosjanami, którzy wcześniej pracowali w służbach specjalnych, oraz byłym szefem UOP Gromosławem Czempińskim.

Jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna" prokuratorzy, którzy prowadzili główne sprawy przeciwko lobbyście, uznali, że od lat 80. "mogło dochodzić ze strony Marka Dochnala do działań polegających na udzieleniu pracownikom obcego wywiadu szeregu informacji". Śledczy z Krakowa i ABW oficjalnie potwierdzili, że prowadzą dochodzenie w tej sprawie. Według art. 130 par. 1 kodeksu karnego za udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej grozi do 10 lat więzienia.

Prokuratura przegrywa z lobbystą

Tymczasem lobbysta wygrywa z prokuraturą kolejne sprawy. Sąd umorzył m.in. sprawę, w której był podejrzany o oszustwa skarbowe w jednej ze swoich firm. Wraz z byłym współpracownikiem Krzysztofem Popędą wygrali odszkodowanie za przewlekłe prowadzenie śledztwa dotyczącego wręczenia łapówki baronowi SLD Andrzejowi Pęczakowi. Z prokuraturą wygrały też żona lobbysty, Aleksandra Dochnal, i jego była księgowa Maria S.

Na początku roku katowicki sąd zdecydował się zwrócić Dochnalowi paszport. Wcześniej prokuratura obawiała się, że może uciec z Polski. Mecenas Jacek Gutkowski, adwokat Dochnala, wyjaśnił, że jego klient "nigdzie nie ucieka bo nie musi". W ostatnich tygodniach lobbysta wyjeżdżał do kilku krajów UE i poza nie, m.in. do Argentyny.

Więcej o: