O karierze Rosoła w PO
opowiadał komisji szef klubu PO Grzegorz Schetyna Mówił, że współpracował z nim od 2002 r. Opowiadał, że Rosół należał do Młodych Demokratów i pomagał w pracach klubu parlamentarnego PO, gdy ugrupowanie weszło do Sejmu. Później pracował dla klubu PO i dla samej partii, m.in. w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2004 i w czasie wyborów do Sejmu i Senatu w 2005 był pełnomocnikiem finansowym komitetu wyborczego Platformy.
W czasie tej kampanii
miało dojść do rzekomych nadużyć . Rosół wspólnie z Piotrem Wawrzynowiczem, ówczesnym wiceskarbnikiem PO, miał przez lata wyprowadzać pieniądze z partyjnej kasy. Według "Newsweeka", proceder trwał od wyborów do europarlamentu w 2004 r. Duet "młodych zaradnych" uaktywniał się podczas kampanii wyborczych, gdy na partyjnych kontach jest duży ruch i trudno wykryć nieprawidłowości. Sposób był banalny - na "słupa", czyli osoby podstawione do przeprowadzenia fikcyjnych transakcji. Figuranci brali pieniądze za nic, by następnie dzielić się nimi z operatywnymi bankierami partii.
Po tych rewelacjach władze PO natychmiast zawiesiły Rosoła w obowiązkach szefa biura. Sprawą zajęła się prokuratura, jednak uznała, że nie ma wystarczających dowodów, żeby ich oskarżyć. Natomiast Marcin Rosół, który na czas dochodzenia wypadł z głównego nurtu PO, w 2008 roku wrócił na stanowisko szefa gabinetu politycznego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego. stanowisko to piastował aż do czasu wybuchu afery hazardowej.