Według Pitery, Giertychem kierować może chęć odwetu. - Wszak Kaczyński upokarzał swoje otoczenie - wyjaśniała. Zaznaczyła, że kiedy czytała poniedziałkowy wywiad z byłym wicepremierem ryczała ze śmiechu, a włos na głowie się jej jeżył. Ale w słowa o Kaczyńskim i hakach wierzy. - Gdyby zrobić sumę tego co powiedział
Jarosław Kaczyński na przestrzeni ostatnich trzech lat, to gdyby jakikolwiek inny polityk coś takiego powiedział - miałby przechlapane wszędzie - mówiła w
RMF FM wzburzona Pitera. - Nie dziwię się Giertychowi, bo Kaczyński potrafi wzbudzić bezsilność i agresję - dodała posłanka Platformy.
Kaczyński pozywa Giertycha a Giertych pozywa Kaczyńskiego Jarosław Kaczyński zapowiedział wczoraj pozew wobec Romana Giertycha za wypowiedź o tym, że zbierał "haki" na polityków opozycji za rządów PiS. - To są kłamstwa, które wpisują się niestety w coś szerszego, w tę wojnę, którą wypowiedział nam Donald Tusk po wybuchu afery - powiedział prezes PiS. Sprecyzował też, że "to są kłamstwa całkowite, 100-procentowe, niemające najmniejszych nawet przesłanek faktycznych. Nie było żadnych teczek, nie było żadnych akcji ad personam wobec kogokolwiek".
Z kolei Giertych zapowiedział, że pozwie Jarosława Kaczyńskiego za to, że ten zarzucił mu kłamstwo. - Jeszcze w tym tygodniu do sądu okręgowego wpłynie pozew przeciwko panu Kaczyńskiemu, który ma czelność zarzucać mi kłamstwo w sytuacji, gdy mówiłem najszczerszą prawdę o tym, jak się zachowywał i co robił będąc Prezesem Rady Ministrów - powiedział Giertych.
Jak Giertych mówił o hakach Od początku tygodnia Giertych powtarza w mediach (w internetowym wydaniu "Rzeczpospolitej i
TVN24), że J.Kaczyński jako premier zbierał "haki" na polityków ówczesnej koalicji (Samoobrony i
LPR) oraz opozycji, w tym m.in. na Grzegorza Schetynę i Donalda Tuska. Miał nawet rozpatrywać scenariusz aresztowania żony Schetyny. Jak mówił Giertych, forma zbierania haków na Tuska "była obrzydliwa", a dane te dotyczyły spraw "bardzo odległych, z przeszłości". Giertych mówił, że Jarosław Kaczyński "jest głównym zbieraczem haków, najgłówniejszym w Polsce".
Sprawa dla prokuratury? Zdaniem szefa klubu PO Grzegorza Schetyny na wypowiedzi Giertycha w sprawie "zbierania haków" przez J. Kaczyńskiego powinna zareagować prokuratura. Według Schetyny, słowa Giertycha są "publicznym doniesieniem o przestępstwie", ale - jak zastrzegł - decyzja w tej sprawie należy do prokuratury. Pytany, czy Giertych jest w tej sprawie wiarygodny, Schetyna powiedział: "Nie wiem, to jest pytanie do Jarosława Kaczyńskiego. Od tej odpowiedzi wiele uzależniam".