Kara dla TOK FM za żart Czeczota? SLD pisze do KRRiT: Nadgorliwość

mm, PAP
17.02.2010 , aktualizacja: 17.02.2010 19:41
A A A Drukuj
Ewa Wanat i Witold Kołodziejski Fot. TOKFM.pl Ewa Wanat i Witold Kołodziejski
SLD wystosował list do szefa KRRiT Witolda Kołodziejskiego, w którym zaapelował, by nie karać radia TOK FM za wypowiedzi rysownika Andrzeja Czeczota. Według Sojuszu, kara taka świadczyłaby o "nadgorliwości" i stosowaniu "cenzury prewencyjnej".
KRRiT chce kary dla TOK FM>>

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji upoważniła we wtorek Kołodziejskiego do nałożenia kary na TOK FM, której powodem miałaby być audycja "Kurkiewy" wyemitowana przez stację 5 stycznia 2010 r. z udziałem Czeczota. Rysownik żartował wówczas, nawiązując do informacji o pedofilii wśród księży.

"Dowcip o patologicznych zachowaniach"

Jak przypomniał w liście do Kołodziejskiego rzecznik SLD Tomasz Kalita, zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji "audycje lub inne przekazy powinny szanować przekonania religijne odbiorców, a zwłaszcza chrześcijański system wartości". "Czy wypowiedź Andrzeja Czeczota naruszyła ten przepis, skoro był to tak naprawdę dowcip o patologicznych zachowań niektórych księży?" - pyta w liście Kalita.

Zdaniem rzecznika Sojuszu, jeśli nawet przyjąć, że "wypowiedź-żart satyryka dotycząca sposobu zwiększenia powołań wśród księży katolickich obraża uczucia religijne", to "nie można karać stacji za wypowiedzi swoich gości w programach emitowanych na żywo, kiedy nie jest możliwe podjęcie decyzji o emisji kontrowersyjnej wypowiedzi lub jej braku"

Cenzura prewencyjna?

"Naszym zdaniem, taka nadgorliwość ma w sobie znamiona prewencyjnej cenzury. Stwarza przesłanki, w obawie przed finansowymi karami, do przesadnie nadmiernego selekcjonowania przez stacje zapraszanych gości, unikania kontrowersyjnych postaci, kontrowersyjnych opinii i tematów, które odbiegają od ogólnie przyjmowanych i akceptowanych wypowiedzi" - podkreśla w liście Kalita.

Jego zdaniem, "dyskusja publiczna w polskich mediach może zostać sprowadzana do jednostronnego, mało pluralistycznego głosu, opartego na jednowymiarowym światopoglądzie".

"Apelujemy do pana, w myśl przywołanych przepisów ustawy, w trosce o wolność słowa, prawo do swobodnego wyrażania poglądów przez wszystkich obywateli o różnych światopoglądach, o zaniechanie jakichkolwiek sankcji przeciwko Radiu TOK FM" - czytamy w liście SLD do Kołodziejskiego.

TOK FM rozważa pozwanie KRRiT za "nękanie" - czytaj>>

Według informacji przekazanych PAP przez biuro Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, do końca tygodnia powinien być gotowy projekt decyzji o nałożeniu kary. Wtedy znana ma być też jej wysokość. Zgodnie z przepisami, może ona wynosić maksymalnie do 50 procent rocznej opłaty, jaką ponosi nadawca za użytkowanie częstotliwości.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się