Giertych: J. Kaczyński zastanawiał się, jak zareaguje Schetyna na aresztowanie żony

Roman Giertych w rozmowie z TVN24 kontynuuje swoje oskarżenia pod adresem Jarosława Kaczyńskiego. Przekonuje, że były premier zbierał ?niepochlebne opinie? o różnych politykach. - Dziadek z Wehrmachtu to mały pikuś w porównaniu do tego, co będzie rzucane w czasie kampanii prezydenckiej - uważa były szef LPR.
Roman Giertych w rozmowie z "Rzeczpospolitą" powiedział, że wszyscy politycy PO w czasie rządów PiS mieli założone teczki. W TVN24 były minister w rządzie PiS starał się już nie nadużywać określenia "teczki". - Jest prawdą, że Jarosław Kaczyński zbierał materiały o politykach opozycji i koalicji - i to głównie materiały niepochlebne. Jeżeli to nazwać polityką zbierania haków, to Jarosław Kaczyński był głównym zbieraczem - wyjaśniał Giertych.

Zapewnił, że jemu nie podobały się takie metody działania i to one były jednym z powodów jego odejścia z rządu.

Kaczyński mówił o aresztowaniu żony Schetyny?

Giertych zdradził także swoją rozmowę z Jarosławem Kaczyńskim, w czasie której były premier miał zastanawiać się, "jakby zareagował Grzegorz Schetyna na aresztowanie jego żony w związku z wymyślonymi zarzutami". - Fikcyjne aresztowanie? - dopytywał Grzegorz Kajdanowicz. - Nie, bardzo realne. (...) Jaki to miałoby wpływ polityczny na działania Platformy Obywatelskiej - tłumaczył.

W "Rzeczpospolitej" Roman Giertych wymieniał konkretne osoby, które miały mieć założone teczki. Ile Pan widział tych teczek? - pytał Kajdanowicz. - Moja wiedza nie wywodzi się z teczek. Ja podpytywałem Jarosława Kaczyńskiego o różne materiały, które gromadził, stąd wywodzi się moja wiedza o tym, co zbierał na Donalda Tuska - wyjaśniał. Co konkretnie zbierał? - Nie powiem, bo insynuowałbym. Dotyczyło to spraw z bardzo odległej przeszłości. Premier przy mnie żałował, że nie da się tego wykorzystać do stawienia zarzutów, bo już się przedawniły - dodał Giertych.

Dziadek z Wehrmachtu to pikuś przy tym co będzie

Czy niepochlebne materiały o PO, które mogą wyjść w czasie kampanii wyborczej mogą pochodzić od byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego? - pytał Kajdanowicz.- Czymś się musiał zajmować, bo z walką z korupcją mu nie szło - insynuował były lider LPR.

Giertych jest przekonany, że tegoroczna kampania prezydencka będzie "bardzo brutalna". - Jarosław Kaczyński będzie walczyć o życie. Rzuci wszystkie siły, nie cofnie się przed niczym, a dziadek z Wehrmachtu to będzie mały pikuś w porównaniu do tego, co będzie teraz rzucane - uważa Giertych.

Były minister w rządzie Jarosława Kaczyńskiego przekonuje, że to co teraz mówi o byłym premierze to "nie jest zemsta".

Więcej o: