KRRiT chce kary dla TOK FM. Za żart Czeczota

ga PAP
16.02.2010 , aktualizacja: 17.02.2010 12:09
A A A Drukuj
Ewa Wanat i Witold Kołodziejski Fot. TOKFM.pl Ewa Wanat i Witold Kołodziejski
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji upoważniła przewodniczącego rady Witolda Kołodziejskiego do nałożenia kary na radio TOK FM. Według PAP, chodzi o audycję z udziałem Andrzeja Czeczota, podczas której rysownik żartował, nawiązując do informacji o pedofilii wśród księży.
Andrzej Czeczot
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Andrzej Czeczot
Jak powiedziała PAP członkini KRRiT Barbara Bubula, uchwała zapadła jednogłośnie. Przegłosowano ją w obecności czterech członków KRRiT (w posiedzeniu nie uczestniczył Tomasz Borysiuk). Ostateczna decyzja o nałożeniu kary należy do przewodniczącego KRRiT. PAP nie udało się we wtorek skontaktować z Kołodziejskim.

Jak poinformowano PAP w biurze Krajowej Rady, do końca tygodnia powinien być gotowy projekt decyzji o nałożeniu kary, wtedy też znana będzie jej wysokość. Zgodnie z przepisami, może ona wynosić maksymalnie do 50 procent rocznej opłaty, jaką ponosi nadawca za użytkowanie częstotliwości.

Sprawa dotyczy wypowiedzi Czeczota, która została wyemitowana w prowadzonej na żywo audycji "Woobie Doobie" z 5 lipca 2009 r. (Andrzej Czeczot był gościem Radia TOK FM 4 stycznia w audycji Kurkiewy - przyp. red.). Jak podnosiła KRRiT w piśmie do Radia TOK FM, na audycję poskarżył się słuchacz, który zarzucał, że zawarte w niej treści "obrażały uczucia religijne".

Odnosząc się do sprawy na łamach "Gazety Wyborczej" redaktor naczelna radia TOK FM Ewa Wanat mówiła m.in., że nikt nie jest w stanie przewidzieć, co powiedzą na antenie goście programów na żywo, a wypowiedź Czeczota - choć niesmaczna - nie naruszała uczuć religijnych, "bo pedofilia wśród księży nie jest elementem wiary chrześcijańskiej".

Głos w sprawie zabrał Jerzy Wenderlich z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Na konferencji prasowej skrytykował działania KRRiT: - Takie sprawy nie powinny być rozstrzygane przez instytucje państwowe, tylko zwyczajnie z powództwa cywilnego. Kościół nie może być jedyną instytucją, którą się chroni.

- Zwrócimy się z apelem do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o to, żeby odstąpiła od kary dla Radia TOK FM. KRRiT nie jest agendą kościoła katolickiego - mówił podczas konferencji Tomasz Kalita z SLD. Rzecznik Sojuszu zapowiedział także, że Jerzy Wenderlich podejmie sprawę ukarania Radia TOK FM podczas posiedzenia komisji kultury. - Nie może być tak, że KRRiT zajmuje się wypowiedziami, które nie podobają się kościołowi katolickiemu - podsumował Kalita.

Radio TOK FM to informacyjna stacja należąca do Agory. Nadaje w dziesięciu miastach w Polsce - w Gdańsku, Gdyni, Katowicach, Krakowie, Łodzi, Opolu, Poznaniu, Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu.

Radio TOK FM nie komentuje doniesień o działaniach KRRiT i czeka na oficjalną informację w tej sprawie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się