Partyjna dyscyplina podczas piątkowego głosowania nad projektem ustawy antynikotynowej - według posłów - jest niepotrzebna, bo niemal każdy sejmowy klub - oprócz lewicy - jest w tej sprawie podzielony. - Niech więc decydują poselskie sumienia - zadecydowano już w Platformie,
PiS-ie i
PSL-u.
Dymek w pubie możliwy dzięki głosom PO, SLD i części PiS Tym samym rosną szanse na to, że posłowie jednak zezwolą na dymek w pubach, restauracjach, czy dyskotekach. Platforma w zgłoszonej w ubiegłym tygodniu poprawce proponuje, aby w lokalach gastronomicznych i rozrywkowych mogły nadal powstawać palarnie (w tych mniejszych, poniżej 100 metrów kw. to sam właściciel będzie decydował, czy ma być to lokal dla palących czy niepalących). Jak się dowiedzieliśmy sam klub PO zarekomenduje swoim posłom jej przyjęcie. I to wbrew opinii Ministerstwa Zdrowia, które postuluje o przyjęcie projektu w restrykcyjnej formie, czyli bez poprawek.
- Ale nikogo z partii do popierania poprawki nie będziemy zmuszać. Kto będzie chciał zagłosuje przeciw - zapewnia w rozmowie z
TOK FM Beata Małecka - Libera z Platformy.
Ustaliśmy, że poprawkę poprze także całe SLD (choć w głosowaniu nad całym projektem będzie przeciwko) oraz część posłów PiS-u, dla których obecny projekt jest zbyt radykalny.
Palarnie w lokalach? "Czyli nic się nie zmieni" Aleksander Sopliński z PSL-u, który pracował nad projektem ustawy antynikotynowej teraz martwi się o jej losy. Jego klub niemal w całości będzie przeciw poprawce, ale nawet jeśli zostanie przyjęta, to i tak zagłosuje za projektem ustawy. - Ale pozwolenie na tworzenie palarni w restauracjach czy pubach to w praktyce potwierdzenie tylko tego, co już funkcjonuje. Czyli nic się nie zmieni. To niweczy całą naszą trzyletnią pracę nad ustawą - twierdzi Sopliński.
Rzeczywiście, bo w takiej formie projekt wprowadzi jedynie całkowity zakaz palenia w służbowych samochodach, a także obejmie szkoły, ośrodki kultury i placówki służby zdrowia. Palarnie powstaną jedynie w domach zakonnych, domach pomocy, szpitalach psychiatrycznych i na uczelniach wyższych. Zakaz będzie obejmował także dworce i przystanki autobusowe, plaże i place zabaw dla dzieci. W pociągach nie będzie już przedziałów dla palących. Za palenie w niedozwolonym miejscu będzie groził mandat w wysokości 500 zł.