Graś: premier nie ma żadnych tajnych materiałów o Sikorskim

jagor, PAP
15.02.2010 , aktualizacja: 15.02.2010 17:05
A A A Drukuj
Graś : Donald Tusk nie dysponuje żadnymi tajnymi materiałami związanymi z Radosławem Sikorskim Fot. Wojciech Olkuonik / Agencja Gazeta Graś : Donald Tusk nie dysponuje żadnymi tajnymi materiałami związanymi z Radosławem Sikorskim
- Premier Donald Tusk nie dysponuje żadnymi tajnymi materiałami związanymi z Radosławem Sikorskim - powiedział dziś Paweł Graś. Rzecznik rządu dodał, że premier oczekuje na stanowisko Lecha Kaczyńskiego ws. zarzutów pod adresem Sikorskiego.
Graś pytany, dlaczego Tusk nie odtajni materiałów, o których mówił Jarosław Kaczyński, zapewnił, że szef rządu nie dysponuje żadnymi tajnymi materiałami związanymi z Radosławem Sikorskim. Premier nie uzyskał też od prezydenta w określony przepisami sposób żadnej "tajnej wiedzy", dlatego "nie ma czego odtajniać, ani do czego się odnosić" - dodał rzecznik rządu.

Dopytywany, czy prezydent nie dzielił się tą wiedzą z Tuskiem zanim Sikorski został ministrem spraw zagranicznych, Graś odparł, że nie wie, czego dotyczyły prywatne rozmowy Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego "w momencie, gdy wielokrotnie spotykali się w cztery oczy".

J. Kaczyński: premier Tusk wie, o co tutaj chodzi

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział dziś w Radomiu dziennikarzom, że nikt nie zbiera "haków" na szefa MSZ Radosława Sikorskiego. Użycie tego terminu uznał za nadużycie dziennikarzy "Newsweeka", którzy przeprowadzali z nim wywiad.

Jak dodał, w rozmowie z tygodnikiem opierał się o dobrze znane fakty. - Przy końcu 2007 roku prezydent Lech Kaczyński wyrażał wątpliwości co do zasadności powołania pana Sikorskiego na stanowiska ministra spraw zagranicznych i rozmawiał o tym z premierem Tuskiem. Premier Tusk wie, o co tutaj chodzi, premier Tusk uwag nie uwzględnił. Ja w swojej wypowiedzi w wywiadzie dla "Newsweeka" wyłącznie do tego nawiązałem, czyli do tego, co jest już powszechnie znane - powiedział J.Kaczyński. Prezes PiS podkreślił, że nie może mówić o szczegółach, bo jest związany tajemnicą państwową.

Graś podkreślił jednocześnie, że "tego typu wiedza, fakty, o których mówi Jarosław Kaczyński powinny być przekazywane drogą formalną, w formie tajnych notatek, tajnych materiałów, z poinformowaniem właściwych służb".

- Z tego co wiem, nic takiego nie miało miejsca - zaznaczył rzecznik rządu.

Graś o "polityce hakowej"

- Jarosław Kaczyński w "polityce hakowej" jest dosyć przewidywalny. Natomiast oczekujemy, żeby w tej poważnej sytuacji głowa państwa wypowiedziała się, czy sposób prowadzenia kampanii wyborczej narzucony przez jego brata mu odpowiada i czy to jest ten sposób kampanii, który będzie przez najbliższe dni i tygodnie akceptował. Oczekujemy także ustosunkowania się do tych bardzo poważnych zarzutów, które zostały postawione - oświadczył Graś.

Ocenił jednocześnie, że gdyby rzeczywiście był "problem" z Radosławem Sikorskim, to prezydent nie podpisałby jego nominacji na ministra spraw zagranicznych.

- Skoro zdecydował się na jej podpisanie, to znaczy, że problemów poważnych nie ma. (...) Ponadto, gdyby rzeczywiście zarzuty były poważne, jak każdy inny funkcjonariusz państwowy, bądź on (prezydent) bądź ktoś z jego najbliższego otoczenia ma w takich sytuacjach obowiązek zawiadamiać właściwe organy - prokuraturę, służby. Jak rozumiem, żadne takie oficjalne zawiadomienie ze strony pana prezydenta nie wpłynęło, więc widocznie sprawa jest poważna, ale tylko dla Jarosława Kaczyńskiego - podkreślił rzecznik rządu.

Graś ocenił też, że Jarosław Kaczyński chciałby doprowadzić do sytuacji, w której to on będzie wskazywał, kto może być kandydatem Platformy Obywatelskiej w najbliższych wyborach. - Więc być może najprościej byłoby, gdyby przygotował listę kandydatów, na których nie ma haków, to wtedy się zastanowimy co dalej zrobić - ironizował.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się