- Śledczy nie dopatrzyli się znamion przestępstwa. Decyzja jest nieprawomocna - powiedziała Renata Mazur z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Proszony o odniesienie się do sprawy rzecznik CBA Jacek Dobrzyński powiedział, że szef Biura Paweł Wojtunik jeszcze nie otrzymał takiej informacji z prokuratury. - Wstrzymujemy się z komentarzami do momentu, gdy zapoznamy się z uzasadnieniem decyzji - dodał.
Składając zawiadomienie na Kamińskiego w komunikacie CBA napisano:
"Po wnikliwej i długotrwałej analizie materiałów odtajnionych oraz okoliczności ich odtajnienia powstało uzasadnione podejrzenie, iż ówczesny Szef CBA mógł przekroczyć swoje uprawnienia i ujawnić w sposób nieuzasadniony informacje stanowiące tajemnicę państwową, co spowodowało zagrożenie dla bezpieczeństwa prowadzonych spraw operacyjnych".
CBA nie chciało podać szczegółów, o jakie materiały i jaką sprawę chodzi. Rzecznik CBA powiedział tylko, czego zawiadomienie nie dotyczy.
- Wszystkie służby mają tajemnice, które muszą chronić i te tajemnice nie mogą być bezzasadnie odtajniane - powiedział Dobrzyński. Zaznaczył, że zawiadomienie nie ma związku z czwartkowymi wypowiedziami b. szefa CBA, przy okazji posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. nacisków, przed którą Kamiński miał zeznawać, ale ostatecznie do tego nie doszło. Kamiński mówił wtedy dziennikarzom m.in. o zawartości analizy CBA, która trafiła do tzw. hazardowej komisji śledczej.
Według mediów chodziło o rozesłanie przez Kamińskiego odtajnionych materiałów operacyjnych dotyczących afery hazardowej marszałkom Sejmu, Senatu, prezydenta i premiera. Po analizie tych dokumentów nowe szefostwo CBA uznało, że był to krok, który zdecydowanie zaszkodził śledztwu.
Chodzi przede wszystkim o ujawnienie rozmów między politykami Platformy Obywatelskiej a przedstawicielami branży hazardowej. Pokazanie stenogramów daje bowiem możliwość przygotowania się do zeznań i ustalenia wersji pomiędzy uczestnikami takich rozmów. - To zabójstwo dla śledztwa - przyznał jeden z funkcjonariuszy CBA.
Mariusz Kamiński został odwołany przez Donalda Tuska po aferze hazardowej. Według byłego szefa CBA, odwołanie było niezgodne z prawem, bo m.in. prezydent jej nie zaopiniował. Marek Migalski nawet złożył doniesienie do prokuratury w tej sprawie, ale zostało ono odrzucone.
World Press Photo: najlepsze zdjęcie wybrane [ZDJĘCIA] Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: