Dyrektor szpitala Ryszard Batycki już podpisuje umowy-zlecenia z pielęgniarkami z zewnątrz i opiekunkami społecznymi. - Nie mam wyjścia, bezpieczeństwo szpitala jest zagrożone - tłumaczy.
Tymczasem strajk głodowy pielęgniarek na Podbeskidziu rozszerza się. 16 pielęgniarek prowadzi głodówkę w szpitalu wojewódzkim w Bielsku- Białej, sześć w szpitalu w Bystrej, trzy w Żywcu i dwie w Szpitalu nr.1 w Bielsku Białej - informuje
TOK FM Izabela Pilarz ze Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w szpitalu w Bystrej. Dyrektorzy placówek twierdzą, że jeśli strajk będzie trwał dalej, w przypadku niektórych oddziałów konieczna może być ewakuacja.
Dyrektor Batycki ma duże wątpliwości, czy strajk pielęgniarek jest legalny i złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. - Nie było negocjacji, protokołów rozbieżności i innych procedur - wyjaśnia.- Dyrektor powinien raczej donieść do prokuratury na
NFZ, który obciął w tym roku kontrakt dla naszego szpitala o 2 mln zł - odpowiada Katarzyna Ruśniok z komitetu strajkowego.
Protestujące pielęgniarki żądają podwyższenia podstawy wynagrodzenia do 3 tys. zł brutto.