Tajwański kuter uwolniony przez piratów. Załoga wraca do domu

ps, PAP, Reuters
11.02.2010 , aktualizacja: 11.02.2010 15:06
A A A Drukuj
Piraci uwolnili porwany 10 miesięcy temu kuter, którego używali jako "statku matki". Trzech z 30 przetrzymywanych członków załogi zmarło w ostatnim miesiącu niewoli.
Somalijscy piraci na pokładzie jednego z porwanych statków.
Fot. AP
Somalijscy piraci na pokładzie jednego z porwanych statków.
Kuter Win Far 161 został porwany 6 kwietnia 2009 roku w pobliżu Seszeli na Oceanie Indyjskim. Rzecznik rządu w Taipei poinformował, że kuter obecnie płynie do Tajwanu. Nie ujawnił jak wysoki okup zapłacono za uwolnienie statku i załogi ani ilu marynarzy znajduje się na pokładzie. Lokalne źródła podają, że okup był "względnie mały".

Wiadomo, że trzech z 30 pojmanych członków załogi nie żyje. Zmarli to dwóch Indonezyjczyków i Chińczyk. O ich śmierci poinformowała pozarządowa organizacja Ecoterra International zajmująca się monitorowaniem sytuacji na morzach. Marynarze zmarli w ciągu ostatniego miesiąca z powodu wygłodzenia, chorób i zaniedbania. Organizacja podała też, że rządy ich krajów ani właściciel statku nie starali się w jakikolwiek sposób pomóc swoim schwytanym przez piratów obywatelom.

Kuter był używany przez piratów jako "statek matka" podczas ataków na inne statki. Z jego pokładu piraci zaatakowali m.in. duński Maersk Alabama. Kuter prowadził też nielegalne połowy na somalijskich wodach przybrzeżnych. Był przetrzymywany w na wpół autonomicznym stanie Puntland na północy kraju, w pobliżu wsi Garaad.

Somalijscy piraci przetrzymują obecnie 10 statków i około 200 marynarzy. W 2009 roku uprowadzili w sumie 68 jednostek i wymusili okupy o łącznej wartości ponad 60 milionów dolarów. We wtorek po otrzymaniu 3,1 miliona dolarów uwolnili indyjski statek.

Liczba ataków pirackich na wodach wokół wschodniego wybrzeża Afryki zwiększyła się o 40% w ciągu ostatniego roku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się