W wydanym dziś przez Kreml oficjalnym oświadczeniu czytamy "prezydent pogratulował telefonicznie W. Janukowyczowi sukcesu w wyborach". Nie wiadomo kiedy doszło do rozmowy pomiędzy politykami.
Oficjalnie wyniki wyborów nie zostały jeszcze ogłoszone. Z danych komisji wyborczych wynika jednak, że zwyciężył Janukowycz zdobywając ok. 48% głosów. Jego przeciwniczka Julia Tymoszenko zapowiedziała, że nie uzna swojej porażki. Wcześniej szef rosyjskiej Dumy Państwowej - Borys Gryzłow mówił, że z gratulacjami dobrze byłoby zaczekać do czasu inauguracji nowego prezydenta Ukrainy.
Pięć lat temu Wiktor Janukowycz również wygrał drugą turę wyborów. Pierwszym światowym przywódcą, który mu pogratulował, był ówczesny prezydent Rosji Władimir
Putin. Do Janukowycza zadzwonił też Aleksander Łukaszenko, prezydent Białorusi.
Wybory okazały się być sfałszowane. Po masowych protestach, znanych obecnie jako Pomarańczowa Rewolucja, głosowanie odbyło się jeszcze raz. Zwyciężył w nim Wiktor Juszczenko, który ostatecznie został prezydentem Ukrainy.