Reklama piwa Żywiec z Tomaszem Adamkiem w jednym z tygodników
Najnowsza kampania piwa Żywiec najprawdopodobniej trafi do prokuratury. W spotach z udziałem boksera Tomasza Adamka dopatrzono się łamania przepisów o wychowaniu w trzeźwości. W kampanii oprócz Adamka pojawia się także aktor Krzysztof Majchrzak i muzyk Wojciech Waglewski. Jednak to znany bokser trafił na celownik urzędników z PARPA.
Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych nie spodobała się reklama piwa Żywiec. Sprawę opisuje dzisiejszy "Dziennik Polski". Wątpliwości urzędników budzi fakt, że popularny bokser swoją twarzą firmuje korzystanie z używek. - Udział znanego sportowca w reklamie piwa jest złamaniem ustawy o wychowaniu w trzeźwości - podkreśla Krzysztof Brzózka, dyrektor Agencji.
- Reklama piwa nie może kojarzyć się z sukcesem życiowym i zawodowym ani ze sprawnością fizyczną. Jeśli Tomasz Adamek to nie jest sprawność fizyczna, to co? Intelekt? Mister Polonia? - zżyma się szef PARPA.
Nie ostrzegają w prasie
Oprócz Adamka w reklamie piwa pojawia się także aktor Krzysztof Majchrzak i muzyk Wojciech Waglewski. Słynna PARPA zarzuca autorom kampanii, że reklamy prasowe z udziałem Majchrzaka nie są opatrzone ostrzeżeniami o szkodliwości alkoholu. W tym wypadku urzędnicy wzięli pod lupę reklamy ze znanym aktorem. Przed ryzykiem, jakie niesie picie piwa autorzy nie ostrzegają także w reklamach prasowych z udziałem Adamka.
- Zgodnie z prawem, taki napis powinien zajmować 20 proc. powierzchni reklamowej - mówi Krzysztof Brzózka. Dlatego kierowana przez niego Agencja jeszcze w tym tygodniu zamierza złożyć do prokuratury zawiadomienie w tej sprawie.
- Nie znamy argumentów Agencji w sprawie reklamy telewizyjnej marki Żywiec. Będziemy mogli się do nich odnieść, kiedy je poznamy - tak na zarzuty odpowiada Sebastian Tołwiński, rzecznik prasowy Grupy Żywiec.
Za łamanie ustawy o wychowaniu w trzeźwości grozi kara grzywny od 10 do nawet 500 tys. zł.