W Finlandii, w ładunku koksu importowanego z Polski znaleziono trzydzieści pocisków artyleryjskich. Spowodowało to wstrzymanie prac w porcie Lappohja nad Zatoką Fińską.
Koks przywiózł z Polski holenderski statek "Metalica". W trakcie wyładunku zauważono niespodziewanie pośród koksu cztery pociski artyleryjskie mające mniej więcej po 40 centymetrów długości. Natychmiast przerwano prace i ewakuowano pracowników. Przybyli do portu saperzy stwierdzili, że pociski nie są groźne i nie zawierają materiałów wybuchowych ani nie posiadają zapalników.
Jednak dla pełnego bezpieczeństwa sprawdzono cały ładunek przywiezionego koksu. Okazało się, że znaleziono w nim aż trzydzieści identycznych pocisków. Dopiero wówczas odwołano alarm.
Przedstawiciel armatora statku przekonywał, że ten dodatkowy ładunek dostał się w Polsce do koksu w niezrozumiały dla niego sposób.