- Komentarze po wyborach zależą od tzw. orientacji prasy - wyjaśniał na antenie Radia
TOK FM przebywający obecnie w Kijowie Andrzej Brzeziecki, redaktor naczelny "Nowej Europy Wschodniej". - Są gazety, które zwycięstwo Wiktora Janukowycza nazywają po prostu tryumfem.
"Siegodnia" napisała, że Julia Tymoszenko dostała zapłatę za kilka lat kłamstw wobec narodu. Gazeta stwierdza również, że wreszcie stała się sprawiedliwość po pomarańczowej rewolucji, której efekty "Siegodnia" określa mianem "represji".
- Część komentatorów wystrzega się zdecydowanych opinii - mówił Brzeziecki. - ponieważ jeszcze nie ogłoszono oficjalnych wyników, a zatem nie ma 100% pewności, że to Janukowycz został prezydentem.
Ukraińska prasa zwraca również uwagę na to, że zarówno Tymoszenko, jak i Janukowycz dostali ilościowo mniej głosów niż 5 lat temu. To oznacza, że część zwolenników opuściła swoich kandydatów, a ich sztabom nie udało się pozyskać nowych wyborców.
Zdaniem komentatorów ukraińskich znaczenie ma spory odsetek tych, którzy w ogóle nie poszli na wybory, lub skorzystali z trzeciej możliwości - na karcie do głosowania zakreślili krzyżyk przy opcji "żaden". W efekcie Wiktor Janukowycz będzie prawdopodobnie pierwszym prezydentem Ukrainy, który w drugiej turze wyborów nie dostał ponad 50% głosów.
Obserwatorzy: były uchybienia podczas wyborów, ale nie ma powodów do ekscytacji - Na Ukrainie uchybień w procedurze wyborczej było niemało, ale jak na standardy OBWE, które są bardzo restrykcyjne, nie miało to większego wpływu na wynik wyborczy - stwierdził gość "Komentarzy" Radia TOK FM -
Paweł Kowal, europoseł i przewodniczący misji obserwacyjnej PE w czasie wyborów.- Mimo tych uchybień nie ekscytuję się tym, co dzieje się wokół ukraińskich wyborów.
- To była bardzo dobra kampania wyborcza, dużo lepsza niż ta w 2004 roku - mówił Kowal. - To powszechna opinia wśród kilku tysięcy obserwatorów wyborów na Ukrainie. Życzyłbym sobie, żeby przekazanie władzy odbyło się w takim stylu, który pokazałby Ukraińcom, że kartka, którą wrzucają do urny, faktycznie coś zmienia. Że warto było iść do wyborów.
Jutro w Parlamencie Europejskim odbędzie się debata na temat ukraińskich wyborów. Paweł Kowal wyjawił, że w swoim wystąpieniu zaapeluje, by
Ukraina dostała szansę członkostwa w Unii Europejskiej. Jego zdaniem taka deklaracja ze strony UE uruchomiłaby bardzo duże, pozytywne siły społeczne na Ukrainie i nadzieję na trwałe zmiany.
- Wiktora Janukowycza otaczają profesjonaliści - konkludował europoseł. - Można więc liczyć, że nowy prezydent Ukrainy utrzyma europejski kurs w polityce zagranicznej tego kraju.