"Urodziłaś mnie do kochania a nie do bicia..." - pod takim hasłem rozpoczął się w Gdyni program przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Przemoc pojawia się w rodzinach niezależnie od jej pozycję społecznej czy finansowej.
Fot. Piotr Skórnicki / AG
Jaką skalę ma przemoc domowa w rodzinach funkcjonariuszy? Policja nie rejestruje oddzielnie przypadków dotyczących przedstawicieli różnych zawodów, a więc policjantów także nie.
Socjologowie przebadali grupę 600 gdyńskich maturzystów - mówi wiceprezydent Michał Guć - 60 % z nich doświadczało w dzieciństwie przemocy i nie było to używanie "karcących klapsów" - 40 % przyznało, że byli bici pasem...
Przemoc pojawia się w rodzinach niezależnie od jej pozycję społecznej czy finansowej. Najłatwiej przyjąć, że zdarza się w tzw. rodzinach patologicznych, z problemami alkoholowymi. Znam takie sprawy, gdzie sprawcami przemocy byli profesorowie, lekarze - opowiada prokurator Zbigniew Owsiany - w ostatnim czasie pojawiła się sprawa, w której doktor psychologii znęca się nad żoną i dzieckiem.
- Takie przypadki trudniej udowodnić - przyznaje posłanka Iwona Guzowska - jeśli w ogóle wyjdą na światło dzienne to przed sądem taka osoba o nieposzlakowanej opinii jest bardziej wiarygodnym świadkiem niż ofiara przestępstwa. Trzeba zrobić wszystko, żeby sprawcy ponosili pełną konsekwencję swoich czynów, pełną karę - dodaje - a z drugiej strony trzeba też działać by do takich zdarzeń w ogóle nie dochodziło.
- Bardzo trudno wytłumaczyć ludziom, że słowo znaczy więcej niż pas - tłumaczy psycholog Ewa Szczypior - jest to głęboko zakorzenione myślenie, ze kary są szybsze, szybciej widać efekt. Przemoc w rodzinie przechodzi z pokolenia na pokolenie - tłumaczy lekarz psychiatra Grażyna Rymaszewska - jeżeli ktoś dostawał lanie w dzieciństwie i to go dyscyplinowało to swoje dzieci również bije.
Ten łańcuch dziedziczenia przemocy każdy może przerwać sam - przekonują specjaliści - być może wystarczy przypomnieć co czuliśmy do osoby, która okładała nas pasem i zastanowić się czy chcemy by to samo - wobec nas - czuły nasze dzieci.