Pod Centralną Komisją Wyborczą zebrało się kilkuset zwolenników Partii Regionów. Ugrupowanie organizuje demonstrację pod hasłem obrony wyników wyborów. Wczoraj ukraiński portal pravda.com.ua podawał, że w manifestacji ma wciąż udział nawet 50 tys. osób.
Na wszystkich placach Kijowa sytuacja jest spokojna - rozpoczyna się zwykły roboczy dzień. Jedynie pod Centralą Komisję Wyborczą zostali przywiezieni zwolennicy Partii Regionów. Ma się odbyć tam koncert pod hasłem "Obronimy wybór Ukrainy".
Na razie jest około kilkuset osób, które niechętnie rozmawiają z dziennikarzami. - Opowiadamy się za uczciwymi wyborami - odpowiadają krótko. Wczoraj ukraiński portal pravda.com.ua podawał, że w manifestacji ma wciąż udział nawet 50 tys. osób.
Tymczasem Maryna Stawnijczuk z sekretariatu prezydenta apeluje do Ukraińców, aby nie brali udziału w płatnych manifestacjach. - Proszę, za 50, 100 hrywien nie jedźcie do Kijowa. Dajcie tym, kto organizuje wybory ogłosić ich rezultat - podkreśliła.
Blok Julii Tymoszenko na razie nie zapowiada żadnych protestów.