Za wcześnie jeszcze na mówienie o ostatecznych wynikach drugiej tury wyborów prezydenckich na Ukrainie - oświadczył wieczorem Julia Tymoszenko. - To tylko socjologia - dodała. Wcześniej to samo powiedział szef jej sztabu Ołeksandr Turczynow.
Według wyników trzech sondaży powyborczych, tzw. exit-polls, w drugiej turze wyborów prowadzi Wiktor Janukowycz: głosowało na niego od 45,5 proc. do 50,2 proc. wyborców.
Tymoszenko uzyskała od 44,02 proc. do 45,5 proc poparcia.
Tymoszenko odmówiła jednak uznania porażki twierdząc, że należy poczekać do chwili, gdy znane będą oficjalne wyniki. Turczynow stwierdził z kolei, że przewaga Janukowycz wciąż nie jest duża.
Tymoszenko zwróciła się do swych zwolenników w komisjach wyborczych, by obecnie pilnie przyglądali się liczeniu głosów.
- Walczcie o każdy protokół, o każdy głos, bo nawet jeden głos może rozstrzygnąć o losie Ukrainy - oświadczyła.