Oznacza to, że - w porównaniu z badaniem tej pracowni dla "Forum", przeprowadzonym na początku grudnia ub. roku - Platformie przybyło siedem punktów proc. poparcia, a PiS ubyło 6. Według sondażu OBOP, PO zbliżyłaby się do większości zdolnej do zmiany konstytucji. Otrzymałaby bowiem 300 mandatów. Do zmiany konstytucji potrzeba 307.
Do Sejmu dostałyby się również:
Sojusz Lewicy Demokratycznej z poparciem 12 proc. respondentów (wynik bez zmian w porównaniu z sondażem grudniowym) oraz
Polskie Stronnictwo Ludowe z 5-proc. poparciem (wzrost o 1 pkt proc.).
Na inne partie wskazało 2 proc. respondentów.
"Zaskoczenie" - Tak wysoki wzrost notowań PO jest zaskakujący. Może mieć podstawy w niedawno opublikowanych danych, według których Polska gospodarka jest obecnie najsilniejsza w Unii Europejskiej. Niemniej jednak tak silne reakcje Polaków na czynniki gospodarcze byłyby nietypowe - komentuje dla
TVP Info socjolog w Uniwersytetu Warszawskiego dr Jarosław Flis.
- Po przesłuchaniach kluczowych polityków PO widać, że komisja hazardowa nie będzie dla PO tym, czym była "komisja Rywinowska" dla
SLD. Wtedy Sojusz miał prawie wszystkie media przeciw sobie, natomiast dziś mediów antyrządowych jest dużo mniej - komentuje w rozmowie z TVP Info dr Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Badani: koalicja się nie rozpadnie Ankietowani zostali także zapytani, czy ich zdaniem koalicja PO-
PSL rozpadnie się przed końcem kadencji parlamentu. 54 proc. badanych odpowiedziało "nie", 28 proc. odpowiedziało "tak", a 18 proc. badanych udzieliło odpowiedzi "trudno powiedzieć".
O preferencje partyjne były pytane tylko osoby, które zadeklarowały udział w wyborach oraz były pewne swoich preferencji partyjnych (grupa 532 osób spośród 1000 osób, wśród których przeprowadzono cały sondaż).
Sondaż telefoniczny przeprowadzono 4 lutego na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków.