"Nie byliśmy na niczyje usługi". Kaczyński przed komisją hazardową [MINUTA PO MINUCIE]

Prezes PiS zaczął przesłuchanie od ataku na Donalda Tuska. - Możemy tu też mówić o aferze Donalda Tuska - mówi. Potem było zabawnie. Padały pytania o grę w golfa, grzesznych przyjemnościach i cudzie Przemysława Gosiewskiego w województwie świętokrzyskim. Nie udało się jednak ustalić nic nowego w sprawie.


Kaczyński: Możemy mówić o aferze Donalda Tuska


Kończymy relację. Dziękujemy! Zapraszamy na przyszły tydzień, bo wtedy również komisja będzie pracowała. 11 lutego przesłuchany zostanie Ryszard Sobiesiak. Może dowiemy się czegoś więcej o golfie?

14.54 - Nikt nie chce już pytać. Kaczyński nie chce już odpowiadać. Mirosław Sekuła zakończył obrady. Było krócej niż w przypadku Tuska, ale zabawniej.

14.52 - Sprawę przekazałem do ministra infrastruktury - komentuje swoje kontakty z Casino Poland Wassermann.

14.47 - Urbaniak drąży sprawę Casinos Poland. Kaczyński powtarza, że nie wiedział o spotkaniach przedstawicieli spółki z Wassermannem.

14.44 - Kaczyński uszczegóławia, że Wassermann nie kontrolował żadnych spółek, bo to nie należało do jego kompetencji.

14.40 - Wracamy do spraw dotyczących zadań komisji. Urbaniak pyta o kompetencje Wassermanna, gdy był w rządzi PiS. Kaczyński wyjaśnia.

14.38 - "Pobudzony", według Sekuły, Arłukowicz odnosi się do słów Kaczyńskiego. - Dziękuję, nie skorzystam. Zachowuje się pan bardzo przyjemnie - mówi. Ujawnia następnie, że z kolegami z PiS-u toczy dyskusję o Polsce, lewicy i prawicy. - Niech pan swoje dobre uczucia przeleje na posła Hofmana, Poncyljusza, Kamińskiego, żeby w Polsce żyło się lepiej - apeluje.

14.34 - Ostatnia, piąta tura pytań. - Ja już naprawdę w ostatniej turze. Nie chce ryzykować, że panu Arłukowiczowi tak się spodoba, że zaraz się do PiS-u zapisze. Nie chcę tego przeciągać - komentuje Neumann. - Będziemy szczerze uradowani - odpowiedział Kaczyński. Prezes PiS im dłużej jest przesłuchiwany, tym bardziej się śmieje.

14.32 - Seria pytań posła PSL o poziom wiedzy Kaczyńskiego o hazardzie w czasie, gdy był premierem.

14.28 - Kolej na Stefaniuka. Pyta się ponownie, dlaczego Kaczyński uważa, że monopol państwowy na hazard i gry losowe jest dobry. Świadek tłumaczy, że wtedy zyski można przeznaczyć na cele społeczne.

14.26 - Czy znane były panu problemy finansowe spółki Casinos Poland i zabiegi pana Wassermanna w celu uratowania tej spółki hazardowej? - to kolejne pytanie Urbaniaka. Kaczyński twierdzi, że nie wiedział, a drugą część pytania uznał za insynuację. Z tym nie zgodził się Urbaniak, który opisuje zeznania Wassermanna, które dowodzą, że to on ma rację. W końcu po dyskusji Kaczyński prosi o uchylenie pytania.

14.24 - Urbaniak dopytuje się o działania CBA. Kaczyński mówi, że nie wskazywał temu organowi żadnych celów. - Nie zlecałem i nikt nie zlecał żadnych działań wobec pani Sawickiej. Przy całym szacunku dla tej pani, w ogóle nie wiedziałem o istnieniu takiej osoby - mówi świadek.

14.21 - Panie premierze, po wielu latach obserwacji pana premiera na scenie politycznej, z dzisiejszego przesłuchania wynoszę wniosek, że pan potrafi się uśmiechnąć i jest to najlepsza informacja z dnia dzisiejszego. Nie mam pytań - mówi Bartosz Arłukowicz.

14.20 - Firmy hazardowe nie wspierały kampanii PiS - mówi świadek.

14.17 - Czy pan wie, czy w roku 1999 w USA pan Michał Klieber poznał osobiście pana Lecha Kaczyńskiego z Józefem Blasem? - pyta Sekuła. Kaczyński mówił, że nie wie, ale pamięta, że wyjazd miał też część rozrywkową. - Pan prezydent opisywał mi potem barwnie wydarzenia w tym samolocie. Wylądowali, ale potem też było wesoło - opowiada. Dodaje, że grupa leciała tam samolotem rejsowym, a nie firmy GTech.

14.14 - Sekuła zapowiada, że ma tylko 3, 4 pytania. Pierwsze z nich dotyczy pisma Kancelarii Prezydenta, z prośbą do Zytę Gilowską o zajęcie stanowiska ws. uwag Totalizatora Sportowego, które przekazano Kancelarii. Kaczyński mówił, że te uwagi nie wpłynęły na proces prac legislacyjnych nad ustawą hazardową.

14.11 - Neumann dopytuje się o to samo. Kaczyński sugeruje, że zaczyna go to irytować.

14.05 - Kaczyński powtarza, że chodziło o konsolidację finansów państwa. Urbaniak twierdzi, że te dwie sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego. Świadek ponownie tłumaczy, że to on ma rację. - Proszę mi uwierzyć, że to tak miało wyglądać - mówi.

13.57 - Zaczynamy ponownie. Kempa i Wassermann nie mają pytań. Neumann wręcz przeciwnie. Prosi świadka o szczegółowe wyjaśnienie, jak prof. Gilowska przekonała go do zmiany stanowiska ws. wideoloterii.

13.35 - Sekuła zarządza przerwę do 13.55.

13.27 - Kaczyński twierdzi, że żaden polityk PiS nie interesował się szczególnie Totalizatorem.

13.25 - Nie będę pytał o grzeszne przyjemności i cuda w województwie świętokrzyskim. Nie wierzę w cuda w kieleckim - zaczyna dowcipnie Stefaniuk. Dziś jest szczególnie zabawny.

13.22 - Tłumaczy też, że, według niego, Kamiński użył słowa "haniebne" w tym kontekście, że na polityków PO wpływali ludzie z branży hazardowej. - Myśmy się z nikim na cmentarzach nie spotykali, nie byli na niczyje usługi, nie byliśmy popychlami ludzi z tej sfery - tłumaczy.

13.21 - Pyta teraz, czy projekt ustawy hazardowej PiS-u bez dopłat był "haniebny". Mariusz Kamiński powiedział na przesłuchaniu, że projekt PO, gdyby nie było tam dopłat, byłby haniebny. Kaczyński mówi, że, gdyby PiS rządził dalej, to w 2008 wszedł by w życie projekt PiS z dopłatami.

13.20 - Poseł PO dowodzi, że jednak są one oparte na twardych faktach.

13.18 - Urbaniak czyta wnioski analityka CBA, że urzędnicy rządu PiS pod wpływem Totalizatora forsowali w ustawie hazardowej PiS zmiany korzystne dla tej firmy. Kaczyński twierdzi, że te wnioski pochodzą z notatki CBA, która zawiera tylko donosy i tendencyjne artykuły. Nie można więc jej traktować jako miarodajnej.

13.16 - Sekuła chwali Arłukowicza, że "prawie nie przekroczył czasu". Teraz Urbaniak. - Czy projekt, który dostał premier Gosiewski 26 lipca został napisany przez Totalizatora Sportowego? - pyta się. - Z tego, co teraz wiem, tak było - odpowiada świadek.

13.14 - Czy są sfery życia polityczny, które są w naturze człowieka i sprawiają mu dużo przyjemności, które państwo mu powinno zapewnić? - pyta. - Pan mówi o przyjemnościach grzesznych? - dopytuje się Kaczyński. - O tych, co pan myślał - odpowiedział mu Arłukowicz. Kaczyński wcześniej mówił tak o hazardzie. Dodał, że sądzie, że podobną kontrolę państwo powinno sprawować nad alkoholem. - Nadużywanie alkoholu jest grzeszne - mówi.

13.08 - Wrócił do meritum obrad komisji. Pyta świadka, jak Gilowska przekonała go do zmiany stanowiska ws. dopłat do wideoloterii. Znowu. Kaczyński powtarza, że chciała ona skonsolidować finanse publiczne, a takie rozwiązania mogły to opóźnić.

13.06 - Arłukowicz złośliwie wypomina świadkowi jego słowa o "cudach" Przemysława Gosiewskiego w województwie świętokrzyskim. - Ja odnośnie cudu. Odkąd nastał premier Gosiewski ludzie stali się szczęśliwsi i bogaci, a emeryci spędzają czas na Majorce - mówi złośliwie. - To jest prawda, jeżeli chcemy mieć takie życie, to poprzyjmy PiS - odpowiada mu Kaczyński.

13.00 - Sekuła pyta o związki afery gruntowej z pracami nad ustawą. - Nie było żadnych związków - tłumaczy Kaczyński.

12.56 - Kolej Sekuły. Pyta o zmiany w projekcie ustawy PiS. Założono np., że tylko jedna spółka skarbu państwa będzie mogła realizować zadania ustawy. Mogło to faworyzować Totalizator Sportowy. Kaczyński odpowiada, że nie obserwował prac nad ustawą.

12.51 - Spory między resortami zdarzają się często - tłumaczy Kaczyński kontrowersje w rządzie ws. wideoloterii.

12.49 - Premier Zyta Gilowska nie była zwolennikiem takiego rozwiązania (zmniejszenie opłat do wideoloterii - red.), natomiast jego zwolennikiem było Ministerstwo Skarbu Państwa - tłumaczy Kaczyński. Na początku przychylał się do tej drugiej opcji, ale Gilowska przekonała go do swoich racji.

12.43 - Neumann wypytuje teraz o Grzegorza Maja, który pracował przy tworzeniu ustawy.

12.38 - Czy dymisja Przemysława Gosiewskiego nie była związana z jego zaangażowaniem w tę sprawę (projektu ustawy hazardowej - red.)? - pyta Neumann. Kaczyński mówi, że powodem było jego przeniesienie do Zespołu Pracy Państwowej. Dzięki swoim umiejętnościom miał nadać dynamikę temu organowi. - Pan poseł Gosiewski jest człowiekiem, który umie dokonywać cudów - mówi Kaczyński. Przypomina, że dzięki niemu województwo świętokrzyskie stało się bastionem PiS, gdy przedtem silny był tam SLD.

12.34 - Początek trzeciej tury. Kempa i Wasserman rezygnują z zadawania pytań. Arłukowicz się spóźnił, więc teraz pytania zadaje Neumann. Pierwsze o notatkę CBA.

12.30 - Małe opóźnienie. Na sali obecny jest tylko Sekuła. Trzecia runda pytań może być ostatnią.

12.08 - Czy informowano pana, że wprowadzenie wideoloterii mogło spowodować spadek zysków do zera? - pyta się Stefaniuk. Kaczyński mówi, że nie i uważa, że takie sformułowanie jest przesadzone. Mirosław Sekuła pochwalił posła PSL, że zadawanie pytań zajęło mu tylko 11 minut i zarządził przerwę do 12.30.

11.58 - Stefaniuk pyta o wspomniane wcześniej "uspołecznienie zysków z hazardu". - Uważam, że skoro hazard jest już w naturze człowieka, to trzeba tę potrzebę zaspokajać, ale przez państwo - podsumowuje. Wspomina również, jak po raz pierwszy - w 1957 roku - kupował los na loterię.

11.56 - Kaczyński tłumaczy, że wszystkie wątpliwości opisane w notatce zostały rozwiane. Natomiast "uwikłany departament", wspomniany w notatce, został rozwiązany, a jego szef zwolniony. Dlatego nie podjęto już później dalszych działań, co jest przyczyną, dlaczego nie ma na ten temat dokumentów.

11.50 - Urbaniak dalej przepytuje Kaczyńskiego ws. notatki CBA. Interesuje go, dlaczego nie było żadnych dokumentów z działań CBA ws. ustawy hazardowej PiS. W notatce były bowiem sformułowania o możliwych nieprawidłowościach. - Może pan minister Wojtyniuk (obecny szef CBA - red.) źle szukał - mówi Kaczyński. - Może za dużo niszczarek było w CBA - odpowiada mu Urbaniak.

11.43 - Kaczyński zeznaje, że nie rozmawiał z Kamińskim nt. ustawy hazardowej PiS-u, oprócz sprawy notatki CBA w tej sprawie.

11.42 - Jak często pan Mariusz Kamiński będąc szefem CBA bywał w siedzibie PiS-u na Nowogrodzkiej? - pyta Urbaniak. Ciągle drąży ten temat. Kaczyński twierdzi, że wcale.

11.41 - Czy istnieje taka możliwość, że wśród osób, którym pan ufał, byli ludzie, którzy ufają ludziom związanymi z hazardem - to ostatnie pytanie Arłukowicza. Kaczyński mówi, że nie znał ludzi związanych z hazardem, ale nie wie, jak było z jego współpracownikami.

11.40 - Arłukowicz na razie najostrzej przesłuchuje Kaczyńskiego. Świadek jednak spokojnie odpowiada na pytania dotyczące ustawy hazardowej PiS-u.

11.37 - Tja... - tak Arłukowicz komentuje tłumaczenia Kaczyńskiego o wzroście ilości jednorękich bandytów za czasów rządów PiS. Następnie pyta, czy wiedział o udziału służb przy tworzeniu ustawy hazardowej za czasów rządów PiS-u.

11.30 - Arłukowicz zaczyna ostro 2. rundę pytań. - Przez szacunek dla tej komisji nie będę kontynuował tego marnej jakości przedstawienia politycznego - mówi. Pyta się następnie o ile wzrosła liczba jednorękich bandytów za czasów rządów PiS. Świadek nie wie dokładnie. - Liczba ich wzrosła o 20 tys. sztuk, o 200 proc. Wzrosła również znacząco od 2007 roku - o 68 proc. Tak wyglądała realna walka z jednorękimi bandytami. To są fakty. Jednocześnie wypływ do budżetu w 2003 roku wynosiły 693 mln, zaś w 2008 1,405 mld. Dorabianie do tego wszystkiego teorii politycznych jest stratą czasu - atakuje. Kaczyński twierdził wcześniej, że jego rząd prowadził walkę z hazardem.

11.27 - Kaczyński tłumaczy Sekule, że PiS nie wrócił w czasie swoich rządów do projektu ustawy z 2004 roku, bo był niezgodny z prawem europejskim.

11.24 - Sekuła wraca do prehistorii - pyta o ustawę hazardową z 2003 roku i projekt ustawy hazardowej PiS-u z 2004.

11.22 - Neumann przypomniał, że PiS był również przeciwko odebraniu immunitetu Piesiewiczowi. - Kim pan jest prokuratorem czy adwokatem? - pyta Neumann Wassermanna, który poprawia jego pytanie do Kaczyńskiego. - Jestem pana kolegą - odpowiada mu poseł PiS.

11.16 - Kaczyński mówi, że zarzuty postawione Kamińskiego ws. nieprawidłowości przy akcji CBA ws. afery gruntowej są motywowane celami politycznymi. - Nie chodzi o nic innego tylko niszczenie człowieka, który podważył pewien immunitet. Ludzie wysoko postawieni, z głównego nurtu, nie odpowiadają za swoje czyny. Są na to liczne przykłady - np. Senat nie uchylił immunitetu (senatorowi Krzysztofowi Piesiewiczowi - red.) - mówi Kaczyński.

11.14 - To człowiek całkowicie niezależny i oddany swojej misji - to główne cechy Kamińskiego, jakie przesądziły o tym, że został pierwszym szefem CBA. - To pan Kamiński doprowadził do upadku rządu, na którego czele ja stałem - mówi świadek.

11.11 - Sławomir Neumann z PO również pyta o CBA i Mariusza Kamińskiego. Między innymi chce wiedzieć, kiedy świadek poznał byłego szefa CBA. Trochę historii prawicy z lat 90.

11.09 - W Polsce w tej chwili na poziomie rządu jest łamane prawo. To jest specyficzny rys dzisiejszego etapu naszej historii. Byłoby bardzo dobrze, do czego może się ta komisja przyczynić, żeby ten okres fatalny się skończył - kończy wypowiedź Kaczyński. Oczywiście mówi o działaniach rządu ws. CBA.

11.05 - Jeżeli chodzi o relacje między panem premierem i prezydentem, mamy tutaj do czynienia z sytuacja, która trochę przypomina sytuację w krajach III świata - mówi Kaczyński. Tusk przy dymisji Kamińskiego nie poczekał na opinię prezydenta w tej sprawie.

11.03 - Wassermann ciągle pyta o CBA. Ich dialog prowadzi do tego, żeby udowodnić, że dymisja Kamińskiego była bezzasadna i oparta na fałszywych podstawach - oskarżeniach rzeszowskiej prokuratury. - To jest powiedzenie - prawo w Polsce nas nie obowiązuje - komentuje działania Tuska Kaczyński. - Pan Kamiński powinien otrzymać nagrodę - dodaje.

11.01 - Odwołanie przez pana Donalda Tuska ministra Mariusza Kamińskiego jest swego rodzaju przyznaniem się do winy - kontynuuje wypowiedź o CBA Kaczyński. Dodaje, że Tusk dwa razy złamał prawo przy dymisji Kamińskiego.

10.59 - Wassermann pyta o... ustawę o CBA. Mówi, że ta służba była stworzona specjalnie, żeby kontrolować rząd. Kaczyński to oczywiście potwierdza.

10.57 - Krótka pogadanka o nazwisku Arłukowicza. Kaczyński źle je wymówił i od razu za to przeprosił. Poseł Lewicy skomentował: - Poseł Palikot przez trzy lata się nie nauczył.

10.55 - Wassermann pyta o dokument z czerwca 2007 roku - analizę CBA, w która mówi się o rzekomych nieprawidłowościach przy powstawaniu ustawy PiS-u. Kaczyński twierdzi, że nie widział jej wtedy i uważa ją teraz, za zbiór nieprawdziwych anonimów, wysyłanych przez "środowisko pana Sobiesiaka albo zbliżone" oraz tendencyjnych artykułów z pisma "Puls Biznesu".

10.50 - Teraz pytanie o rolę Przemysława Gosiewskiego w tworzeniu ustawy. Wychodzi na to, że był tylko koordynatorem prac, co było zresztą jego obowiązkiem.

10.45 - Wróciliśmy i druga runda pytań. Kempa prosi o wyjaśnienie, co oznacza wyrażenie "uspołecznienie zysków z hazardu", jakiego użył w wywiadzie Jarosław Kaczyński. Prezes PiS tłumaczy, że chciał odebrać część zysków prywatnym przedsiębiorstwom z branży hazardowej i oddać je na dobre cele: sport i kulturę. Trochę PR-u.

10.20 - Przerwa do 10.40. Na razie było spokojnie i chwilami zabawnie. Być może do przerwy obiadowej przesłuchanie się już skończy.

10.19 - Seria pytań Stefaniuk o Totalizator Sportowy i jego prezesa z lat 2006- 2007 - Jacka Kalidę.

10.17 - Aż mi się ciśnie na usta, żeby zapytać, czy gra pan w golfa? - pyta na początku Franciszek Stefaniuk. Wywołało to śmiech na sali obrad. - Nie umiem. Bardzo bym chciał grać w golfa, ale nie umiem. To chyba jest stan stały - odpowiada rozbawiony Kaczyński. - Ja też nie. Widzi pan jaka to niesprawiedliwość - komentuje poseł PSL. W sali słychać coraz większy śmiech. Z tej strony go jeszcze nie znaliśmy. - Pozwolę sobie na to rozluźnienie bo, jak inni grają w golfa, to nie jest wcale śmieszne - tłumaczył na końcu sens swojego pytania. Chodziło mu o to, że Ryszard Sobiesiak grał w golfa m.in. z Mirosławem Drzewieckim.



10.13 - Urbaniak dopytuje się o kontakty PiS-CBA. Z zeznań Kaczyńskiego wynika, że nie było takich kontaktów.

10.10 - Kolej Jarosława Urbaniaka z PO. - Czy 26 września 2009 wiedział pan o operacji CBA? - pyta. Świadek mówił wtedy na kongresie PiS, że niedługo jego partia przejmie władzę. Kaczyński zaśmiał się i poucza Urbaniaka, że opozycja zawsze musi mówi. - To fałszywy trop - tłumaczy rozbawiony. Trochę zdenerwowany Urbaniak wnioskuje o dostarczenie do komisji audytów z GPS-ów aut CBA.

10.08 - Kaczyński tłumaczy, że potem wycofał się z tych propozycji i przyznaje, że to był błąd.

10.06 - Dlaczego premier polskiego rządu wydaje polecenie, żeby obniżać podatki i znieść dopłaty - pyta Arłukowicz. - Bo uważałem, że to najlepsza droga do budowy Narodowego Centrum Sportu - odpowiada. Dzięki zmniejszeniu podatków wideoloterie byłyby opłacalne i Totalizator mógł je wprowadzić, czerpiąc przy tym zysk, którego część przeznaczona byłaby na budowę Narodowego Centrum Sportu.

10.00 - Beneficjantów byłoby dwóch. Państwo - bo miałoby większe dochody - ale i Totalizator Sportowy, który by umocnił swoją pozycję rynkową - odpowiada na pytanie, kto miałby by zyskał na wprowadzenie wideoloterii. Dodał, że raczej nie podnoszono kwestii prywatnych firm, które miały na tym zyskać. Firma GTech miała dostarczać maszyny do wideoloterii i ona by na tym również zyskała - wynika z dialogu Arłukowicz-Kaczyński.

9.56 - Następny poseł - Bartosz Arłukowicz z Lewicy pyta - czy brak obniżenia podatków dla wideoloterii było sukcesem rządu. Kaczyński mówił, że w tamtej sytuacji tak.

9.52 - Wrócono do głównego nurtu prac komisji. Sekuła zapytał, kto był inicjatorem wprowadzenia wideoloterii.

9.50 - A Witold Marczuk, który został odwołany w 2006 roku z funkcji szefa ABW? - pyta. Kaczyński tłumaczy, że szukali kogoś o lepszych kwalifikacjach. Posłanka Kempa co chwila szepcze: - A jaki to ma związek ze sprawą?

9.47 - Pytania zadaje teraz Mirosław Sekuła. - Dlaczego w listopadzie 2005 roku szef ABW Andrzej Barcikowski został odwołany? - pyta. - Bo był częścią systemu, nazywany przez niektórych "państwem Millera" - odpowiada. Jest to rewanż za słowa Kaczyńskiego z początku przesłuchania, gdy atakował Donalda Tuska za dymisję Mariusza Kamińskiego.

9.43 - W moim rządzie nie było ludzi, którzy znali się na tych wszystkich grach kendo, bingo, nie bingo - sam nie potrafię nawet tych nazw wymienić - po prostu nie było. Pomoc była potrzebna - tłumaczy zaangażowanie Totalizatora w tworzeniu ustawy.

9.40 - Wiele było ustaw, które powstawały poza rządem? - pyta Neumann. Kaczyński na początku zaprzecza, że ustawa hazardowa była napisana w Totalizatorze Sportowym. Nie odpowiedział w końcu na pytanie.

9.39 - Ustawa została przekazana zgodnie ze wszystkimi procedurami - twierdzi Kaczyński.

9.34 - Następny poseł - Sławomir Neumann z PO - pyta o notatkę CBA o projekcie ustawy, która zaniepokoiła prezesa. Kamiński powiedział mu jednak, że nie ma tam żadnych nieprawidłowości.

9.33 - Kaczyński odpowiada krócej i konkretniej niż Donald Tusk. Szybciej więc wszystko idzie. Wassermann pyta o kondycję Totalizatora. Świadek mówił, że tracił pozycję na rynku. Poprawić sytuację miały wideoloterie, co by prowadziło do uderzenia we właścicieli jednorękich bandytów.

9.27 - Początkowo odpowiedzialne z ustawę było Ministerstwo Finansów, a potem Ministerstwo Skarbu Państwa - tłumaczy Kaczyński.

9.24 - Kaczyński mówi, że zdziwił się, że ustawa hazardowa wypłynęła z klubu parlamentarnego PiS. Wysłał więc CBA polecenie, żeby się to sprawdziło.

9.22 - Teraz kolej na Zbigniewa Wassermanna. Pyta, czy miał jakieś wątpliwości ws. współpracy z Totalizatorem Sportowym. - Ja takiej nie miałem - mówi. Totalizator forsował korzystne dla siebie rozwiązania, co było sednem nieprawidłowości przy nowelizacji za czasów rządów PiS

9.20 - Kaczyński mówi, że nie akceptował powstania spółki córki, która miała się zajmować budową Narodowego Centrum Sportu, na które miały iść pieniądze z hazardu.

9.17 - Kempa pyta teraz o spory w rządzie ws. ustawy hazardowej. Kaczyński szczegółowo o tym opowiada.

9.15 - Teraz świadek opowiada, jak bronił polskich stoczni.

9.11 - Wspomina, że są politycy, którzy są uzależnieni od lobbystów. - Z taką sytuacją mięliśmy do czynienia w aferze hazardowej rządu Donalda Tuska. Ci panowie byli uzależnieni - mówi Kaczyński. Atak na rząd uznajemy za rozpoczęty. Następnie sugeruje, że rząd bronił lobbystów m.in. poprzez dymisję szefa CBA - Mariusza Kamińskiego. - Możemy tu też mówić o aferze Donalda Tuska. Taki jest mój pogląd na tę sprawę - atakuje.



9.10 - Kempa pyta, czy Kaczyński "odczuwał lobbing". - Ja nie odczuwałem żadnego nacisku - mówi. Następnie tłumaczy, co rozumie przez słowo lobbing.

9.06 - Jarosław Kaczyński nie korzysta z prawa swobodnej wypowiedzi. Pierwsza pytanie zadaje Beata Kempa z PiS. - O Mira, Zbycha i Rycha nie będę pana pytać, bo to nie nasza ekipa i nie nasza afera - zaczyna posłanka. Następnie pyta, dlaczego PiS chciał napisać od nowa ustawę hazardową. Kaczyński tłumaczy, że chodziło o pozyskanie funduszy na obiekty sportowe.

9.02 - Prezes PiS również wygląda na spokojnego i uśmiecha się. To nie on jest przecież bohaterem afery.

9.00 - Jarosław Kaczyński wszedł na salę obrad z asystentem Janem Dziedziczakiem. Sekuła rozpoczął obrady komisji i zaczyna zwyczajową formułką: opis czym komisja się zajmuje, wyczytanie praw i obowiązków świadka i złożenie przez niego przysięgi. Na początku małe zamieszanie z dokumentami.

8.58 - Posłowie z komisji uśmiechnięci i rozluźnieni. Dziwne, zważywszy że wczoraj pracowali 13 godzin.

8.53 - Dzisiejsze przesłuchanie nie będzie trwało tak długo, jak to Donalda Tuska. Nie ma bowiem aż tylu wątków do wyjaśnienia. Ale posłowie potrafią...

8.52 - Mirosław Sekuła już czeka w sali obrad. Innych śledczych nie ma.

8.43 - Jarosław Kaczyński będzie pewnie mocno atakowany przez posłów PO, którzy zapewne będą chcieli wyolbrzymiać nieprawidłowości za czasów rządów PiS, żeby przykryć aferę hazardową.

8.38 - Za 22 minut rozpoczęcie obrad komisji. Zobacz, o co na pewno zapytają śledczy Jarosława Kaczyńskiego.

Wczoraj przed komisją stanął premier Donald Tusk. Przesłuchanie było bardzo długie, a premier nie ujawnił żadnych przełomowych faktów. Podobnie było w przypadku przesłuchania Mirosława Drzewieckiego, Zbigniewa Chlebowskiego czy Grzegorza Schetyny.

Czy Jarosław Kaczyński wypadł wiarygodnie przed komisją śledczą?
Więcej o: