Białoruś: odnalazł się zaginiony dziennikarz. "Pobił milicjanta"?

ga IAR
04.02.2010 , aktualizacja: 04.02.2010 11:51
A A A Drukuj
Od wczoraj nieznany był los współpracownika telewizji Biełsat. Iwan Szulcha odnalazł się... w jednym z sądów w Mińsku, gdzie czeka na rozprawę. Jest podejrzewany o pobicie milicjanta
Białoruscy tajniacy przed mieszkaniem dziennikarza. Zdjęcie dzięki uprzejmości TVP.info
Fot. TVP Info
Białoruscy tajniacy przed mieszkaniem dziennikarza. Zdjęcie dzięki uprzejmości TVP.info
Iwan Szulha. Zdjęcie dzięki uprzejmości TVP.info
Fot. TVP Info
Iwan Szulha. Zdjęcie dzięki uprzejmości TVP.info
Milicjanci próbowali wczoraj przeszukać biuro telewizji Biełsat w Mińsku. Do przeszukania nie doszło, bowiem dziennikarze, uprzedzeni przez Szulchę, nie wpuścili funkcjonariuszy do środka. Dziennikarz zauważył milicjantów gdy wychodził z kamienicy, w której jest biuro telewizji. Zdążył jedynie krzyknąć przez domofon "uwaga, milicja" i od tamtej pory kontakt z nim się urwał.

W nocy ktoś obcy odbierał telefon

Miński koordynator Biełsatu Michał Jańczuk powiedział Polskiemu Radiu, że jeden z milicjantów poinformował go o zatrzymaniu Szulchy. Funkcjonariusz twierdził, że mężczyznę przewieziono na posterunek, bo pobił milicjanta. Kolegom Szulchy nie udało się jednak ustalić, w którym komisariacie jest przetrzymywany. Milicjanci twierdzili, że nikogo takiego nie ma w spisie aresztowanych. - W nocy ktoś obcy odbierał telefon naszego dziennikarza i rozłączał się - powiedział Polskiemu Radiu Jańczuk. Dziś poszukiwania zaginionego dziennikarza będą kontynuowane.

Zaniepokojenie w Polsce

Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie otrzymało jeszcze informacji z polskiej ambasady w Mińsku na temat wczorajszej próby wtargnięcia do siedziby telewizji Biełsat. O tym powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej rzecznik resortu dyplomacji Piotr Paszkowski. Jak dodał, pełna wiedza na ten temat powinna być znana po południu. Biełsat jest wspólnym przedsięwzięciem Telewizji Polskiej i naszej dyplomacji.

Biełsat nadaje od 2007 roku programy w języku białoruskim. Mimo wielu starań telewizja do dziś nie dostała zgody białoruskich władz na otwarcie swoich biur na Białorusi.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się