Milicja zatrzymała współpracownika Biełsatu. Nie ma z nim kontaktu

mm, IAR, PAP, TOK FM
03.02.2010 , aktualizacja: 03.02.2010 18:52
A A A Drukuj
- Dziennikarzowi pracującemu na Białorusi dla telewizji Biełsat zarzucono pobicie milicjanta - powiedział PAP przedstawiciel Biełsatu Aleś Dzikawicki. Z dziennikarzem nie ma obecnie kontaktu i Biełsat podejmie poszukiwania przez prawników.
Strona internetowa Biełsatu
Fot. za belsat.eu
Strona internetowa Biełsatu
Biełsat podał wcześniej, że jego współpracownik został zatrzymany przez milicję, gdy wyszedł z mieszkania wynajmowanego przez oficjalnego przedstawiciela telewizji w Mińsku.

Dziennikarzowi zarzucono napaść na milicjanta. Według zarzutów miał on uderzyć funkcjonariusza - wyjaśnił Dzikawicki. Dodał, że nie może się do niego obecnie dodzwonić. - Uruchamiamy naszych prawników i będziemy (go) szukać - zapowiedział.

.- Jestem pełna obaw, bo to bardzo poważny zarzut. Jego postawienie może oznaczać, że władze chcą wsadzić Iwana Szulhę do wiezienia. Od miesięcy nie notowaliśmy tak drastycznych represji wobec dziennikarzy ze strony reżimu Łukaszenki - mówi tvp.info Agnieszka Romaszewska-Guzy, dyrektor TV Biełsat.

Milicja spisała dane osób przebywających w mieszkaniu wynajmowanym przez przedstawiciela telewizji. Jak powiadomił Dzikawicki, w mieszkaniu było siedmiu-ośmiu ludzi. Nie jest jasne, czy wszystkie te osoby, czy tylko niektóre zostały spisane przez milicję.

Jak informował wcześniej Biełsat, podczas gdy milicjanci próbowali wejść do mieszkania, zamkniętym w nim współpracownikom telewizji odcięto prąd.

Nie ma zgody na otwarcie biur

Biełsat TV, finansowana przez rząd polski telewizja przygotowywana przez Białorusinów dla Białorusinów, powstała w 2007 r. Ma przełamać monopol informacyjny mediów związanych z władzą prezydenta Alaksandra Łukaszenki, a także wspierać kulturę białoruską i tamtejszą świadomość narodową.

Prawnie wchodzi w skład Telewizji Polskiej. Nad inicjatywą patronat objęło polskie MSZ. Mimo wielu starań telewizja do dziś nie dostała zgody białoruskich władz na otwarcie swoich biur na Białorusi.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się