O możliwości pojawienia się takich zakłóceń powiedzieli wczoraj fizycy z zespołu przygotowującego misję satelity Solar Dynamics Observatory (SDO), która ma zostać wystrzelona w najbliższy wtorek.
Satelita NASA ma dostarczać zdjęcia Słońca dziesięć razy wyższej rozdzielczości niż
telewizja HD. Dzięki tym badaniom, naukowcy mają nadzieję, że będą wstanie przewidzieć i lepiej przygotować się do zakłóceń spowodowanych aktywnością gwiazdy.
Satelita będzie wykonywał zdjęcia co 0.75 sekundy, wykorzystując światło ultrafioletowe. Ilość danych przekazywanych w ciągu jednego dnia pracy urządzeń SDO będzie porównywalna do treści zawartych w pół milionie piosenek. Wyjątkowa misja ma dostarczyć naukowcom więcej danych, niż jakikolwiek inny satelita w historii NASA.
A to może okazać się niezwykle ważne, ponieważ szczyt aktywności Słońca wypada na czas organizowanych w Polsce mistrzostw Europy w piłce nożnej i Igrzysk Olimpijskich w Londynie.
Profesor Richard Harrison z Rutherford Appleton Laboratory w Oxfordshire, powiedział "Daily Mail", że pole magnetyczne Słońca od czasu do czasu wyrzuca ogromne chmury energii z wielką prędkością w przestrzeń kosmiczną. Takie burze słoneczne mogą nawet wyłączyć satelity, a w efekcie być przyczyną awarii zasilania sieci na Ziemi i wywołać zakłócenia w łączności.
Prof. Harrison dodał, że misja SDO nie może zapobiec tym zjawiskom, ale może nam pomóc się odpowiednio do nich przygotować.
- To jak z przewidywaniem deszczu. Nie można tego powstrzymać, ale można wziąć parasol - wyjaśnił naukowiec.