- Uważam, że nasz wspólny udział w tych uroczystościach, miałby bardzo ważny wymiar symboliczny - cytował słowa rosyjskiego premiera rzecznik rządu Paweł Graś. - Trzeba nadać tym uroczystościom moralno-etyczny charakter - mówił
Putin w telefonicznej rozmowie z premierem Tuskiem, podkreślając że "ma świadomość, jak ważne miejsce w pamięci Polaków zajmuje Katyń".
W styczniu
Lech Kaczyński zaprosił Dmitrija Miedwiediew na uroczystości związane z 65. rocznicą wyzwolenia nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Prezydent Rosji na obchody jednak nie przyjechał, podobnie jak premier Putin, minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, lub wicepremier Iwanow. Reprezentantem Rosji na obchodach był minister edukacji.
Sikorski: Uznanie dla premierów i grupy ds. Trudnych - Mam nadzieję, że te wspólne uroczystości będą kolejnym krokiem ku polsko-rosyjskiemu pojednaniu - powiedział Polskiej Agencji Prasowej szef MSZ
Radosław Sikorski. - Należą się słowa uznania dla osobistej dyplomacji premierów, ale także dla Grupy ds. Trudnych, która włożyła bardzo dużo wysiłku właśnie w to, aby rozwiązanie sprawy katyńskiej uczynić elementem pojednania polsko-rosyjskiego - podkreślił minister.
Putin potępił pakt Ribbentrop-Mołotow, wychwalał AK - Należy potępić pakt Ribbentrop-Mołotow. Trzeba pamiętać o ofiarach Katynia i żołnierzach rosyjskich wziętych do niewoli w 1920 r. Niech będą oni symbolem wspólnego żalu i wzajemnego przebaczenia - pisał w liście do Polaków w sierpniu ubiegłego roku premier Putin.
CZYTAJ WIĘCEJ O LIŚCIE PREMIERA ROSJI>>> - Polacy pierwsi zagrodzili drogę agresorowi - podkreślał w liście, opublikowanym w "Gazecie Wyborczej", rosyjski premier. Pisząc o bohaterstwie żołnierzy koalicji antyhitlerowskiej - od żołnierzy Armii Czerwonej i aliantów zachodnich po żołnierzy AK, AL, Armii Andersa i Ludowego Wojska Polskiego - Putin zaznaczył, że był to punkt zwrotny w historii XX wieku. I twierdził, że był to początek procesu, który dziś owocuje budową Europy bardziej bezpiecznej i bardziej solidarnej.