Prokuratura Rejonowa Lublin Północ skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko właścicielowi jednego z solariów. Odpowie za nieumyślne spowodowanie obrażeń ciała u młodej klientki. Zgodnie z Kodeksem Karnym, grozi mu do pięciu lat więzienia.
Fot. SLAWOMIR SAJKOWSKI
Solarium
Studentka z Lublina 21 czerwca 2008 roku korzystała z solarium w centrum Lublina; opalała się nie po raz pierwszy. Tyle, że tym razem okazało się to tragiczne w skutkach. Kobieta doznała poparzeń. Zawiadomienie do prokuratury złożył jej ojciec.
Śledczy zabezpieczyli dowody, wywołali też kilka opinii biegłych. Opinie nie są jednoznaczne, stąd decyzja o wysłaniu aktu oskarżenia, by sprawę rozstrzygnął sąd.
Z ustaleń śledztwa wynika, że łóżko do opalania nie było właściwie utrzymywane. - Na skutek tego, oskarżony właściciel solarium nieumyślnie spowodował u klientki obrażenia ciała w postaci poparzeń pierwszego i drugiego stopnia m.in. na twarzy i szyi - mówi prokurator Beata Syk - Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Oskarżony do winy się nie przyznaje. A studentka dostała już m.in. odszkodowanie od ubezpieczyciela.
Skierowanie do sądu aktu oskarżenia nie kończy sprawy. - Będziemy ustalać, czy certyfikaty dotyczące łóżka nie były sfałszowane - dodaje Syk - Jankowska. Ten wątek został wyłączony do odrębnego postępowania.
Dermatolodzy twierdzą, że część łóżek w naszych solariach to łóżka sprowadzane z zagranicy, nie zawsze w dobrym stanie technicznym. - Dlatego z opalaniem lepiej uważać - mówi dr Bogusław Wach, szef Wojewódzkiej Przychodni Skórno - Dermatologicznej w Lublinie.