"Bitwie pod Grunwaldem" Matejki grozi katastrofa. "Miejscami samo próchno"

PRZEGLĄD PRASY. Najsłynniejszemu obrazowi Jana Matejki "Bitwa pod Grunwaldem" grozi katastrofa - podaje "Dziennik Gazeta Prawna". Dzieło wymaga pilnej konserwacji. Jest na tyle zagrożone, że nie ma mowy o przewiezieniu go na Wawel na wystawę z okazji 600-lecia historycznej wygranej bitwy z Zakonem Krzyżackim.
Zobacz także: Bitwę o Grunwald wygrali... konserwatorzy

Prof. Józef Szaniawski, który oglądał dzieło w komputerowym zbliżeniu opowiada, że obraz ma postrzępione rogi i krawędzie, rozchodzące się włókna, a miejscami samo próchno. Zdaniem prof. Szaniawskiego, w niektórych miejscach dzieła Matejki są dwie, trzy, a czasem cztery warstwy werniksu, w dodatku położonego nierówno. Pod nim widać ogromne zabrudzenia, które zniekształcają kolorystykę.

Dorota Ignatowicz-Woźniakowska, główna konserwator Muzeum Narodowego ocenia, że prace konserwatorskie mogą kosztować ok. miliona zł. Nie wiadomo skąd wziąć na to pieniądze.

Jak podaje "DGP" obraz miał pojechać w lipcu na obchody 600-lecia bitwy pod Grunwaldem do Krakowa. Jednak już wiadomo, że ze względu na zły stan nie pojedzie. Zdaniem Woźniakowskiej, płótno jest na tyle kruche, że jego zwijanie, rozwijanie i podróż mogłoby skutkować poważnymi uszkodzeniami.

O wypożyczenie działa Matejki stara się też Berlin. Obraz miałby tam trafić we wrześniu 2011 r. na wystawę organizowaną przez Andę Rottenberg. Ale wszystko zależy od tego, czy do tego czasu uda przeprowadzić się konserwację.

O potrzebie dużej konserwacji "Bitwy pod Grunwaldem" Matejki mówi się już co najmniej od dziesięciu lat. Największa do tej pory konserwacja - nie licząc mniejszych prac - miała miejsce tuż po II wojnie światowej.

Więcej o: