Beyonce została uznana za najlepszą wokalistkę mijającego roku a jej utwór "Single Ladies" za piosenkę roku. Artystkę nagrodzono również za najlepszy współczesny album oraz najlepszy występ podczas ceremonii zaprzysiężenia Baracka Obamy. Beyonce najwyraźniej nie zdawała sobie sprawy, że pobiła rekord nagród Grammy zdobytych w jednym roku , bo jej wystąpienie sprowadzało się do krótkiego podziękowania rodzinie i fanom.
Młoda gwiazda Duży sukces podczas zakończonej w Los Angeles ceremonii odniosła też 21-letnia piosenkarka country Taylor Swift. Zdobyła ona 4 nagrody, w tym w głównej kategorii - za najlepszy album roku oraz za najlepszy utwór utrzymany w tym stylu, za który uznano piosenkę "White Horse".
Po trzy Grammy otrzymały zespoły The Black Eyed Peas i The Kings of Leon a także piosenkarz rap Jay-Z. Zespół muzyki country Zac Brown Band został uznany, zgodnie z oczekiwaniami, za najlepszy debiut. W kategorii najlepszego albumu rockowego nagrodę Grammy zdobył zespół Green Day za album "21st Century Breakdown". Za najlepsze nagranie roku, uznano utwór "Use Somebody" wykonywany zespół rockowy Kings of Leon.
Jednak największą sensację wzbudziła wykonawczyni muzyki dance-pop Lady Gaga za jej "kosmiczną" kreację autorstwa Giorgio Armaniego, w której wystąpiła podczas gali nagród Grammy w Los Angeles. Lady Gaga z Eltonem Johnem wykonali otwierając galę, jej utwór "Speechless" oraz przebój Eltona Johna "Your Song".
Solidarni z Haiti Wielu występujących na scenie artystów miało przypięty znaczek czerwonego krzyża symbolizujący poparcie dla akcji pomocy ofiarom
trzęsienia ziemi w Haiti. Uczestnicy ceremonii oddali też hołd Michaelowi Jacksonowi. Zaprezentowano nagranie
wideo z jednym z jego utworów a Celine Dion, Jennifer Hudson, Carrie Underwood i Smokey Robinson śpiewali razem z nim. Nagrodę za całokształt twórczości dla zmarłego artysty odebrały jego dzieci Prince i Paris Jacksonowie.