Stany Zjednoczone zamierzają sprzedać Tajwanowi sprzęt wojskowy za sumę około 6,7 miliarda dolarów. Tajwan może liczyć na nabycie śmigłowców Black Hawk, czy zaawansowanych systemów antyrakietowych Patriot PAC-3. Wściekły na transakcję chiński rząd zapowiedział, że naruszy ona stosunki z Waszyngtonem.
Władze w Pekinie uznają Tajwan za swoją zbuntowaną prowincję i chcą ją połączyć z resztą Chin. Wiceszef chińskiej dyplomacji już powiedział, że amerykańska broń na Tajwanie zagrozi bezpieczeństwu jego kraju.
W skład pakietu broni nie wejdą wielozadaniowe myśliwce F-16, którymi zainteresowany był ten azjatycki kraj. Tajwan otrzyma za to 60 wielozadaniowych śmigłowców transportowych i wsparcia piechoty - Black Hawk. Ponadto rząd amerykański zgodził się na sprzedaż Patriot PAC-3 - systemów antyrakietowych zwalczających pociski balistyczne krótkiego i średniego zasięgu oraz cele powietrzne. Amerykańska Agencja Współpracy w zakresie Bezpieczeństwa Obronnego zaproponowała też sprzedaż Tajwanowi dwóch okrętów Osprey. Te niszczyciele min zostałyby odnowione oraz wyposażone w przeciwokrętowe pociski Harpoon oraz w centrum dowodzenia i kontroli.
W roku 2008 administracja ówczesnego prezydenta USA George`a Busha zażądała od Kongresu zatwierdzenia sprzedaży Tajwanowi broni za 6,5 mld dolarów. Projekt dotyczy także śmigłowców Apache. W związku z tym w październiku zeszłego Chiny zawiesiły współpracę wojskową z USA. Postanowiły ją wznowić za rządów prezydenta Baracka Obamy.
Administracja amerykańskiego prezydenta ma teraz poinformować Kongres o sprzedaży broni Tajwanowi. Jeśli umowa zostanie sfinalizowana byłaby to pierwsza tego rodzaju transakcja za rządów Obamy.