"The Economist" chwali Polskę pod rządami Tuska

zsz, PAP
29.01.2010 , aktualizacja: 29.01.2010 19:10
A A A Drukuj
Donald Tusk ogłosił też, że nie wystartuje w wyborach prezydenckich Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Donald Tusk ogłosił też, że nie wystartuje w wyborach prezydenckich
- Trzeba zmienić stereotypy o Polsce - pisze w najnowszym wydaniu brytyjski tygodnik. "The Economist" chwali polityczne i gospodarcze decyzje rządu Donalda Tuska oraz krytykuje prezydenturę Lecha Kaczyńskiego.
Artykuł na temat sytuacji polityczno-gospodarczej Polski w
Fot. economist.com
Artykuł na temat sytuacji polityczno-gospodarczej Polski w "The Economist"
- Dawne stereotypy na temat Polski straciły sens w świetle osiągnięć silnego i stabilnego centroprawicowego rządu oraz spektakularnego tempa gospodarczego wzrostu - zauważa tygodnik.

Artykuł tygodnika zatytułowany "Od konia zaprzęgowego do konia mechanicznego" - zilustrowany zdjęciem konnej furmanki, za którą ciągnie się sznur samochodów - jest utrzymany w bardzo pochlebnym tonie dla Polski i jej gospodarczych oraz politycznych osiągnięć.

Laurka dla rządu

Sukcesy Polski po części biorą się ze szczęścia (polskie banki nie uniknęły spirali długu, która pogrążyła Węgry i Łotwę, ma duży rynek wewnętrzny i prężny popyt konsumpcyjny, skorzystała na niemieckim programie wsparcia dla rynku motoryzacyjnego), ale zawdzięczają wiele także sprytnej polityce jej politycznego kierownictwa.

- Obecna ekipa rządzącą prezentuje się dobrze nie tylko na tle poprzednich, ale także w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Rząd zmierzył się z niektórymi spośród najtrudniejszych problemów - twierdzi tygodnik.

"The Economist" wymienia tu reformę emerytalną (choć uznaje, iż rząd powinien był w tej kwestii pójść dalej), modernizację dróg i kolei, poskromienie biurokracji, liberalizację rynku mieszkaniowego, zmiany przygotowywane w sposobie rozliczeń obywatela z urzędem podatkowym (możliwość rozliczeń online) i usprawnienie prac urzędów celnych.

- Zmiany te powinny zachęcić polskich pracowników do większego przemieszczania się wewnątrz kraju w poszukiwaniu pracy, zamiast emigrować - pisze tygodnik.

Sikorski na prezydenta

Sukcesem jest też polska polityka zagraniczna: - Pod kierownictwem Radka Sikorskiego Polsce udało się poprawić stosunki z sąsiadami i mimo pewnych przeszkód uzyskać korzystne porozumienie z administracją Baracka Obamy w sprawach bezpieczeństwa. Po wielu targach bateria Patriotów zostanie dostarczona Polsce w marcu - pisze "The Economist".

Tygodnik sugeruje, że Sikorski w Pałacu Prezydenckim i Tusk na urzędzie premiera to dobre rozwiązanie: - Premier Donald Tusk chciałby odsunąć prezydenta Lecha Kaczyńskiego w ramach długofalowego planu rozbicia PiS-u i wchłonięcia części ruchu do swojej własnej partii. Miał jednak obawy przed ustąpieniem z urzędu premiera, zwłaszcza iż ma nadzieję, że w przyszłości uda mu się ukrócić prerogatywy głowy państwa - zaznacza pismo.

- Sikorski w wyborach prezydenckich ma wyborcze szanse. Jest najbardziej popularnym politykiem, a równocześnie zachowuje coś z outsidera (studiował w Oksfordzie, jego żona jest Amerykanką, pracował w waszyngtońskim ośrodku badawczym). Dlatego nie jest dla Tuska zagrożeniem - wskazuje pismo.

Minus dla Lecha Kaczyńskiego

Tygodnik wystawia niepochlebne świadectwo Lechowi Kaczyńskiemu. "Jego popularność rośnie tylko wówczas, gdy się publicznie nie wypowiada" - pisze gazeta.

"The Economist' zauważa, że mówi się, że prezydent nie chce ubiegać się o drugą kadencję, ale pcha go ku niej brat Jarosław. Na urzędzie prezydenckim Lech Kaczyński dał się poznać głównie od strony "destruktywnej".

Polska poradziła sobie z kryzysem

- Według standardów minionych wieków, Polska nigdy nie była bezpieczniejsza, zamożniejsza lub lepiej zarządzana. Dlatego tygodnik radzi, by spojrzeć na nią świeżym okiem, odchodząc od utartych stereotypów.

Według tygodnika, tylko w 2009 r. średni przychód na głowę mieszkańca w przeliczeniu na PKB rekordowo wzrósł w Polsce do 56 proc. z 50 proc. unijnej średniej. W tym samym ujęciu skorygowanym na siłę nabywczą pieniądza, dzięki niższym cenom Polska jest szóstą największą gospodarką UE.

- Podczas, gdy takie, domniemane zachodnie państwa jak Grecja chwieją się, eks-komunistyczna Polska pożycza tanio, o czym świadczy niedawna emisja euroobligacji na sumę 3 mld euro - pisze tygodnik.

Cały tekst można przeczytać na stronie internetowej tygodnika

Zobacz więcej na temat:

Podziel się