Donald Tusk ogłosi decyzję o kandydowaniu? O 11.00 oświadczenie

jagor, PAP, TOK FM
28.01.2010 , aktualizacja: 28.01.2010 11:33
A A A Drukuj
Punktualnie o godzinie 11.00 na Giełdzie Papierów Wartościowych premier wyda specjalne oświadczenie w sprawie kandydowania w wyborach prezydenckich Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta Punktualnie o godzinie 11.00 na Giełdzie Papierów Wartościowych premier wyda specjalne oświadczenie w sprawie kandydowania w wyborach prezydenckich
- Punktualnie o godzinie 11.00 na Giełdzie Papierów Wartościowych premier wyda specjalne oświadczenie w sprawie kandydowania w wyborach prezydenckich - poinformowało Centrum Informacyjne Rządu. PiS: To próba odwrócenia uwagi od przesłuchania Mira przed komisją hazardową.
SONDAŻ
Czy Donald Tusk powinien kandydować na prezydenta?

Tak
Nie, PO powinien reprezentować Komorowski
Nie, PO powinien reprezentować Sikorski
Nie, PO powinien reprezentować ktoś inny

W poniedziałek rzecznik rządu Paweł Graś mówił, że premier decyzję o tym, czy będzie startował w wyborach prezydenckich, czy nie, podejmie jeszcze zimą. Zapowiedział, że podjęcie tej decyzji jest "kwestią kilku tygodni".

Sam Donald Tusk mówił pod koniec grudnia, że sprawa jego udziału w wyborach prezydenckich jest kwestią bardzo odpowiedzialnej decyzji nie jego, jako "Donalda Tuska z jakimiś politycznymi marzeniami, tylko premiera polskiego rządu, który ma naprawdę jeszcze kawał roboty do wykonania".

- Dlatego w momencie, kiedy ta decyzja zostanie podjęta, nie będę nosił w sobie tej serdecznej tajemnicy, tylko natychmiast powiadomię o tym także opinię publiczną. To będzie niedługo - powiedział wówczas szef rządu.

PiS: To odwracanie uwagi od Mira

Zdaniem PiS, dzisiejszy komunikat CIR i zapowiedź konferencji premier, to nic innego jak próba "przykrycia" przesłuchania przed komisją śledczą jednego z bohaterów afery hazardowej, byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego.

Czytaj więcej komentarzy polityków>>>

- Dziś o 10 GUS ogłosi wyniki gospodarcze za 2009 rok, o ile wiem pan premier miał w planach konferencję prasową, podczas której tak jak ma w zwyczaju poinformuje o wynikach - mówi w "Poranku Radia TOK FM" Michał Boni, szef doradców premiera.

Pytany, czy premier ogłosi decyzję w sprawie kandydowania w wyborach prezydenckich, Boni powiedział, że nie może "rozmawiać o rzeczywistości na podstawie pasków telewizyjnych." - Z całym szacunkiem one bardzo często się mylą. Myślę że pokazała się informacja, że o 11.00 jest konferencja prasowa pana premiera - ta wcześniej zaplanowana, dotycząca wyników gospodarczych i że zinterpretowano to tak a nie inaczej - wyjaśnił Michał Boni.

- Bardzo mnie martwi kreowanie rzeczywistości przez media - dodał.



W sondażu internetowym portalu Gazeta.pl internauci opowiedzieli się za tym, żeby kandydatem PO był "ktoś spoza czwórki": czyli nie Tusk, nie Komorowski, Sikorski i nie Schetyna.

Kilka dni temu, dziennik "Polska" donosił, że taki scenariusz jest możliwy. Zamiast Donald Tuska w wyborach prezydenckich miałby wystartować Bronisław Komorowski. - Nie będę kandydował na prezydenta. Naszym kandydatem będzie Bronek - taki komunikat, według "Polski", przekazał Tusk na spotkaniu w wąskim gronie polityków PO.

Powód? To wybuch afery hazardowej i wymuszone nią zmiany. Nieoficjalnie znany plan zakładał bowiem objęcie prezydentury przez Tuska, fotela premiera - przez Schetynę i funkcji szefa klubu PO - przez Komorowskiego.

Jednak politycy PO nieoficjalnie podkreślają, że sytuacja w partii ciągle się zmienia: - Donald już dwa miesiące temu sugerował w pewnym momencie, że nie chce być prezydentem, bo nie chce zostać zamknięty w klatce, by potem zwołać naradę, na której padło ustalenie, że jeżeli zostanie prezydentem, to Komorowski pójdzie na szefa partii - usłyszała gazeta od jednego z nich.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się