Amerykański astronom alarmuje: "kosmici nas nie słyszą"

Ziemianie wkrótce będą niewidzialni dla obcych cywilizacji - bije na alarm amerykański astronom Frank Drake, jeden z czołowych ekspertów ds. szukania życia w kosmosie.
- Sygnały radiowo-telewizyjne emitowane z Ziemi z każdym rokiem słabną. Wkrótce nasza planeta może być zupełnie niewidoczna dla kosmitów - powiedział Drake na konferencji poświęconej szukaniu cywilizacji pozaziemskich. Wszystko przez coraz większe wykorzystanie technologii cyfrowych i zanik sygnałów analogowych.

Jak donosi Guardian w przeszłości transmisje radiowe i telewizyjne były emitowane z ogromnych naziemnych stacji z siłą tysięcy watów. Obecnie większość stacji emituje sygnały o wielkości do 75 watów, które są skierowane na Ziemię, a nie w przestrzeń kosmiczną. Zdaniem Drake'a już za kilka lat cywilizacja ziemska może stać się zupełnie niewidoczna dla obcych.

Amerykańscy astronomowie pracujący nad programem SETI (Search for Extraterrestrial Intelligence) przyjmują, że najłatwiejszym sposobem komunikowania się w kosmosie byłyby sygnały radiowe. Naukowcy od ponad 50 lat prowadzą nasłuch sygnałów pochodzących z kosmosu w celu odkrycia potencjalnych śladów życia pozaziemskiego. Na razie nic nie udało im się znaleźć.

Drake przyznaje, że kosmici mogli przejść podobny proces i przestawić się na o wiele bardziej wyrafinowane sposoby komunikacji. To dlatego byliby obecnie niewidoczni dla szukających ich Ziemian.