Drzewiecki przedłużył zwolnienie, ale przed komisję przyjdzie

jagor, PAP
26.01.2010 , aktualizacja: 26.01.2010 12:26
A A A Drukuj
Mirosław Drzewiecki niepochlebnie wypowiadał się o ojczyźnie w wywiadzie dla polonijnych mediów Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Mirosław Drzewiecki niepochlebnie wypowiadał się o ojczyźnie w wywiadzie dla polonijnych mediów
W czwartek odbędzie się jednak przesłuchanie Mirosława Drzewieckiego przed sejmową komisją śledczą ds. hazardu. Dziś b. minister sportu zawiadomił rzecznika rządu, że mimo przedłużonego zwolnienia lekarskiego, stawi się przed komisją.
Były minister sportu Mirosław Drzewiecki, mimo zwolnienia lekarskiego do 31 stycznia, stawi się w najbliższy czwartek przed hazardową komisją śledczą - powiedział Paweł Graś.

Rzecznik rządu dodał, że Drzewiecki sam mu powiedział, że przyjdzie na czwartkowe przesłuchanie. Według Grasia Drzewiecki właśnie jemu przekazał tę informację, bo nie mógł się skontaktować z szefem komisji Mirosławem Sekułą.

W czasie przerwy między kolejnymi turami przesłuchania Michała Boniego, Sekuła potwierdził informacje rzecznika rządu. Sekretariat komisji hazardowej otrzymał informację od biura poselskiego Drzewieckiego, że były minister sportu - pomimo zwolnienia chorobowego - jest gotowy zeznawać w najbliższy czwartek.

Drzewiecki miał stawić się przed komisją w ostatni piątek, jednak ze względu na problemy zdrowotne jego przesłuchanie zostało przesunięte na najbliższy czwartek, tj. 28 stycznia. Cała sprawa wywołała awanturę i pytania opozycji, kto ustala kolejność przesłuchań.

"Uciążliwy ból gardła" i przesłuchanie przełożone

Przed piątkowym przesłuchaniem, w piśmie do przewodniczącego komisji Mirosława Sekuły (PO) Drzewiecki tłumaczył, że "w ostatnich dniach nasiliły się jego problemy zdrowotne związane z uciążliwym bólem gardła", więc uniemożliwia mu to "swobodne, wielogodzinne złożenie zeznań przed komisją". Były minister zwrócił się do komisji o przełożenie jego przesłuchania.

Wtedy prezydium komisji zdecydowało, że Drzewiecki zostanie wezwany na czwartek, 28 stycznia. W konsekwencji planowane na ten dzień przesłuchanie byłego szefa MSWiA, obecnego przewodniczącego klubu PO Grzegorza Schetyny zostało przełożone na środę 3 lutego (podobnie jak przesłuchanie szefa MSWiA w rządzie PiS Ludwika Dorna).

Mirosław Drzewiecki to drugi, obok byłego szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego, polityk Platformy, który - według CBA - działał na rzecz biznesmenów z branży hazardowej, przede wszystkim Ryszarda Sobiesiaka. Obaj politycy odrzucają zarzuty.

Drzewiecki miał też - jak zeznał przed komisją śledczą b. szef CBA Mariusz Kamiński - pomagać w załatwieniu córce Sobiesiaka posady w zarządzie Totalizatora Sportowego. Według byłego szefa Biura, Drzewiecki mógł być również jednym z ogniw w łańcuchu przecieku o akcji CBA dotyczącej kontaktów biznesmenów z branży hazardowej z politykami PO.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się