- Jeden z najważniejszych świadków nie przyszedł. Boli go gardło. No to odsłuchaliśmy ministra Lipca. Pogadaliśmy o historii - ironizował w TVP INFO Bartosz Arłukowicz z Lewicy. Posłowie PiS nie zadawali Lipcowi pytań. Członkowie komisji z PO tłumaczyli, że chcą prześledzić "złe rzeczy" wokół ustaw hazardowych.
Przesłuchanie krótsze od kłótni Przesłuchanie Lipca trwało godzinę i było dwukrotnie krótsze od burzliwej dyskusji członków komisji na temat prośby Mirosława Drzewieckiego
o przesunięcie jego przesłuchania. W końcu spotkanie z Drzewieckim przesunięto i rozpoczęło się przesłuchanie Lipca - byłego chodziarza, dziennikarza i ministra sportu w rządzie PiS z zarzutami prokuratorskimi. Jego zeznania dotyczą okresu, gdy był członkiem rządów Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego.
Lipiec się sprzeciwiał Lipiec zeznał, że jego ministerstwo i większość decydentów w ówczesnym rządzie sprzeciwiało się, aby inwestycję budowy Narodowego Centrum Sportu prowadził Totalizator Sportowy. - Jako resort byliśmy też na pewno przeciwni przekazaniu (TS - PAP) gruntów, które były w gestii ministra skarbu, a w zarządzie zakładu budżetowego ministra sportu - podkreślił.
Świadek powiedział, że projekt ministerstwa skarbu ws. budowy NCS i nowelizacji ustawy hazardowej zakładał przeniesienie środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej i Sportu na budowę NCS i jednocześnie zmniejszenie o 150 mln zł nakładów na inne inwestycje niezwiązane z
Euro 2012. - Dla mnie, jako ministra sportu, który był odpowiedzialny za wszystkie dyscypliny sportu, a nie tylko za piłkę nożną był to projekt nie do przyjęcia - dodał.
15 maja 2007 r. minister skarbu Wojciech Jasiński przekazał do uzgodnień międzyresortowych projekt ustawy o finansowaniu budowy obiektów sportowych NCS oraz o projekt noweli ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Zgodnie z założeniami inwestorem NCS miał być Totalizator Sportowy, a środki na ten cel miały pochodzić z dodatkowych przychodów Funduszu (Rozwoju Kultury Fizycznej). Projektowane zmiany w ustawie o grach i zakładach wzajemnych miały na celu poszerzenie katalogu gier objętych dopłatami: o keno, loterie audiotekstowe, bingo pieniężne,
gry cylindryczne, gry w karty i kości organizowane w kasynach, gry na automatach i automatach i niskich wygranych oraz zakładach wzajemnych.
Sławomir Neuman (PO) dopytywał Lipca dlaczego założenia do projektu ministerstwa skarbu powstały na kilka tygodni przed ogłoszeniem przez
UEFA decyzji o przyznaniu Polsce i Ukrainie praw do organizacji Euro 2012, co miało miejsce w kwietniu 2007 roku. Świadek przypomniał, że pomysł budowy NCS powstał w listopadzie 2006 roku i był niezależny od wyniku starań Polski o organizację Euro 2012. - Koncepcja budowy NCS była niezależna od rozstrzygnięcia UEFA, choć ta decyzja przyspieszyła prace - dodał.
Urzędnik w ministerstwie. Oddelegowany z ABW Tomasz Lipiec przyznał, że podsekretarz stanu w ministerstwie za jego urzędowania Tomasz Malarz, został oddelegowany z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Później reprezentował on ministerstwo sportu w rządowym zespole, zajmującym się ustawą hazardową. Lipiec powiedział, że Malarz był potrzebny w resorcie w związku z trwającym wówczas sporem z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Były minister nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, czy ktoś zarekomendował mu tę osobę. Oświadczył, że powierzył Malarzowi stanowisko podsekretarza stanu, gdyż był zadowolony z przeprowadzonej przez niego kontroli w podległych resortowi obiektach. Lipiec zaprzeczył, aby pełniąc urząd ministra, kontaktował się z prezesem Totalizatora Sportowego.
Lipiec - od chodziarza do ministra Tomasz Lipiec to utytułowany były sportowiec - chodziarz. Do polityki wszedł w październiku 2005 roku w pierwszym rządzie współtworzonym przez PiS,
LPR i Samoobronę. W gabinecie Kazimierza Marcinkiewicza (a później Jarosława Kaczyńskiego) był ministrem sportu. Dwa lata później ministra obciążyły oskarżenia o korupcję. W lipcu 2007 roku CBA dokonało zatrzymań dyrektorów Centralnego Ośrodka Sportu. Wówczas (będąca w opozycji)
Platforma Obywatelska zażądała odejścia Lipca. Polityk nie czekał na głosowanie w Sejmie i sam podał się do dymisji.
Zatrzymanie 25 października Lipiec został zatrzymany przez CBA z zarzutem przyjęcia łapówki w wysokości stu tysięcy złotych. Sprawa miała związek z aferą korupcyjną w Centralnym Ośrodku Sportu. Lipiec trafił do aresztu. Kilka miesięcy później sąd zgodził się, by za poręczeniem majątkowym opuścił areszt.
Naciski Sprawą zatrzymania Lipca przez CBA zajmuje się inna komisja sejmowa - do spraw nacisków na służby specjalne za rządów PiS. Media spekulowały, że minister nie został zatrzymany wcześniej zaraz po jego dymisji i jeszcze przed wyborami parlamentarnymi - ponieważ mogłoby to być niekorzystne politycznie dla Prawa i Sprawiedliwości.