Chodzi o członków Związku Polaków na Białorusi, których białoruska milicja zatrzymała w drodze do Iwieńca. Nasi rodacy chcieli tam wesprzeć obrońców Domu Polskiego, który reżim Łukaszenki planuje dziś bezprawnie odebrać.
Rzecznik polskiego MSZ zapewnił, że resort na bieżąco obserwuje sytuację. - Monitorujemy sytuację od momentu pojawienia się pierwszych informacji. Na miejsce oddelegowani zostali polscy konsulowie - powiedział Paszkowski.
Według informacji MSZ, na miejscu w Iwieńcu jest ponad setka Polaków. Z kolei osoby, które zostały właśnie zwolnione z posterunku w Wołoszynie, są już w drodze do Iwieńca.