RMF FM podaje, że wniosek trafi dzisiaj do sądu i powinien być rozpatrzony w ciągu najbliższych kilkunastu dni. To oznacza, że już w lutym Europejski Nakaz Aresztowania będzie obowiązywał w całej Europie. Wówczas szwedzka
policja będzie miała obowiązek zatrzymać Andersa Hoegstroema i przekazać go polskim organom ściągania.
Na zeznania Szweda bardzo liczą polscy śledczy, którzy chcą ustalić, gdzie docelowo miał trafić napis z bramy muzeum Auschwitz-Birkenau.
Anders Hoegstroem jest dobrze znany opinii publicznej w Szwecji. W latach 1994 - 1999 kierował główną neonazistowską partią w kraju - Frontem Narodowosocjalistycznym. W niedawnej rozmowie z "Aftonbladet" starał się jednak umniejszyć swoją rolę w kradzieży napisu.
Tablica z historycznym napisem "Arbeit macht frei" została skradziona 18 grudnia nad ranem. Napis odnaleziono późnym wieczorem w niedzielę 20 grudnia we wsi Czernikowo koło Torunia. Przestępcy rozcięli go na trzy części. O udział w kradzieży podejrzanych jest pięciu Polaków, którzy mieli działać na zlecenie pośrednika ze Szwecji.