Chińska cenzura nakazała wycofanie z kin klasycznej wersji "Avatara". Film trafił w czuły dla Chińczyków punkt: porusza drażliwy w Chinach problem wysiedleń pod nowe inwestycje.
Akcja "Avatara" toczy się na innej planecie, której mieszkańcy - Na'vi wypierani są przez ludzi przybyłych, by ją eksploatować. Część Chińczyków dostrzega w tym analogię do brutalnego usuwania mieszkańców starych domów, wyburzanych przez deweloperów. Problem ten dotyczy milionów ludzi w Chinach. "Wszystkie te przymusowe likwidacje starych kwartałów miast w Chinach czynią z nas jedyne ziemskie istoty zdolne dziś naprawdę odczuć ból Na'vi" - czytamy w "China Daily".
"Avatar" już stał się w Chinach największym sukcesem kasowym. Do 12 stycznia zarobił ponad 300 mln juanów (44,1 mln dolarów) i szybko przebił zeszłoroczne hity "2012" i "Transformers 3".
Władze Chin bardzo chronią swój przemysł filmowy. Na chiński rynek co roku dopuszczanych jest zaledwie 20 zagranicznych filmów.
Władze chcą ograniczyć konkurencję "Konfucjusza"
M.in. dlatego wycofanie klasycznych wersji "Avatara", tuż przed okresem świątecznym, tłumaczyć można również chęcią zmniejszenia konkurencji dla chińskiego filmu o Konfucjuszu, wchodzącego tam w czwartek na ekrany.
Inne wersje "Avatara" - trójwymiarowa i w technologii IMAX - będą pokazywane nadal. Jednak bilety na projekcje dwuwymiarowe kosztują 30-40 juanów (4,40-6 dolarów), podczas gdy na seanse trójwymiarowe są dwukrotnie droższe. A na projekcję w systemie IMAX kosztują już 130-150 juanów (19-22 dolary). Chińskie kina dysponują kilkudziesięcioma ekranami IMAX oraz 800 ekranami trójwymiarowymi. Zwykłych ekranów jest około 4,5 tys. - pisze agencja Associated Press.
"Konfucjusz" zyska
Według Liu Hui z UME International Cineplex wycofanie filmu z kin o dwuwymiarowych ekranach nie będzie miało dużego wpływu na kasowe zyski z "Avatara", za to filmy takie jak "Konfucjusz" zyskają. Produkcja filmu o Konfucjuszu (551-479 p.n.e.) zbiegła się w Chinach z renesansem nauk konfucjańskich; od kilku lat do konfucjańskich wartości nawiązuje oficjalna polityka "harmonijnego społeczeństwa" ogłoszona przez prezydenta Chin Hu Jintao. Zasad głoszonych przez Konfucjusza uczy się obecnie nawet więźniów.
W przyszłym miesiącu rozpoczyna się chiński Nowy Rok księżycowy, który jest największym chiński świętem. Jest to okres całotygodniowych lub dłuższych wakacji i urlopów, które Chińczycy starają się spędzać rodzinnie. Kina w tym okresie spodziewają się zwiększonej widowni.