Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz ogłosił na konferencji prasowej, że nowym wykonawcą stadionu na
Euro 2012 będzie firma Max Boegl. Stadion zostanie zbudowany zgodnie z harmonogramem - do czerwca 2011 roku. Ze względu na opóźnienie na placu budowy ma zostać wprowadzony trzyzmianowy system pracy. Mimo tego koszt budowy będzie mniejszy i wyniesie 655 mln złotych. - Stadion będzie tańszy - zapewnia Dutkiewicz. Nowy wykonawca wejdzie na plac budowy 1 lutego, a praca zaczną się od marca.
30 grudnia Wrocław rozwiązał umowę z dotychczasowym wykonawcą - grecko-polskim konsorcjum, na które składają się firmy Mostostal i J&P Avax. Powodem były przede wszystkim kilkumiesięczne opóźnienia na placu budowy, ale nie tylko: z informacji przedstawionych przez miejskich urzędników wynika, że nad inwestycją właściwie już nikt nie panował, a na budowie doszło do tzw. łańcuszka podwykonawców.
Stadion w czerwcu 2011? Tego nie da się zrobić W nowym przetargu rywalizowały trzy konsorcja: J&P Avax i Mostostal Warszawa; niemiecko-austriacko-polski Alpine Bau we współpracy z Hydrobudową Polska i PBG; oraz niemiecko-polski Max Boegl z Budimeksem Dromeksem. Ostatecznie miasto podpisało umowę z samą firmą Max Boegl. Stadion przez nią zbudowany ma pomieścić 43 tys. kibiców.
Władze miasta optymistycznie zakładają, że po zmianie wykonawcy zdążą z budową do mistrzostw. Eksperci sa bardziej sceptyczni.
- Trudno będzie teraz we Wrocławiu oddać gotowy stadion do połowy 2011 roku. A nawet jeśli to się uda, to za znacznie wyższą cenę - mówił na początku stycznia w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Edmund Obiała, słynny polski architekt, koordynator budowy obiektów sportowych na olimpiadę w Londynie.
- Przede wszystkim nie wiemy, jak zachowa się w obecnej sytuacji Mostostal. Jeśli zabierze z placu budowy cały sprzęt i wytwórnię betonu, to kolejnemu wykonawcy zajmie co najmniej miesiąc, żeby to wszystko sprowadzić z powrotem - dodaje architekt.