Jak ogłosiła na konferencji prasowej szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton, 122 mln euro pomocy to pomoc humanitarna, z czego 92 mln euro to kwota zgłoszona przez poszczególne państwa UE. 30 mln euro będzie pochodzić z budżetu UE (w tym 3 mln euro, które zostało odblokowane przez Komisję Europejską natychmiast, na drugi dzień po trzęsieniu ziemi, w ubiegłym tygodniu).
Ponadto KE zapowiedziała 107 mln euro na odbudowanie najbardziej niezbędnej infrastruktury oraz inne szybkie działania rekonstrukcyjne. Kolejne 200 mln euro z budżetu UE ma być wydane w średniej i długiej perspektywie.
Do Haiti poleci komisarz ds. rozwoju i pomocy humanitarnej Belg Karel De Gucht, by osobiście ocenić potrzeby. - De Gucht rozpocznie misję od spotkania z władzami sąsiedniej i dotkniętej falą uchodźców Republiki Dominikańskiej, której UE także jest gotowa pomóc. Na Haiti liczbę bezdomnych szacuje się na 3 mln - powiedziała Ashton.
Miguel Moratinos, szef MSZ Hiszpanii, która w tym półroczu przewodniczy UE, poinformował, że ONZ zwróciło się do Unii o przysłanie policjantów na Haiti w ramach europejskiej żandarmerii. - Jesteśmy po wstępnych konsultacjach z kilkoma krajami UE i jesteśmy zdecydowani, by wysłać ok. 140-150 osób - powiedział Moratinos.
Polska da 50 tys. euro Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Wojciechowski powiedział, że Polska nie zamierza przekazać na pomoc dla Haiti więcej niż ofiarowane już Międzynarodowemu Czerwonemu Krzyżowi 50 tys. dol. Tłumaczył, że na więcej nie pozwalają skromne środki z tzw. rezerwy celowej budżetu na pomoc wynoszące w sumie 100 mln złotych. Większość rozdysponowano między kraje priorytetowe jak
Ukraina,
Gruzja czy
Afganistan, na który przeznaczona jest ok. jednej czwartej funduszy.
- Nigdy priorytetem Polski nie były dalekie kraje zamorskie: priorytetem są kraje objęte Partnerstwem Wschodnim, kraje afrykańskie, a ostatnio Autonomia Palestynka (...). W naszym interesie jest przede wszystkim właściwa alokacja tych środków pomiędzy poszczególne państwa priorytetowe polskiej polityki rozwojowej i nie mamy mechanizmu szybkiego reagowania, elastyczności w wydawaniu tych pieniędzy (...). Budżet nie jest rozciągliwy i nie ma możliwości go zwiększyć - powiedział wiceminister na konferencji prasowej.