Przez pięć godzin Kabul był w rękach talibów

tan, awe, Reuters, AP, AFP, IAR
18.01.2010 , aktualizacja: 18.01.2010 11:50
A A A Drukuj
Dym nad stolicą Afganistanu unosi się w trakcie ataku talibów na budynki rządowe w centrum miasta Fot. AP Dym nad stolicą Afganistanu unosi się w trakcie ataku talibów na budynki rządowe w centrum miasta
Kilka godzin w centrum Kabulu trwała dziś walka z około 30-osobową grupą talibów, którzy zaatakowali szereg ważnych budynków. Od 6 rano naszego czasu świadkowie donosili o strzałach i wybuchach. W walkach zginęło co najmniej 10 osób, rannych zostało 38. Afgańska armia odbiła już wszystkie zajęte budynki.
Celem ataku talibów były budynki rządowe
Fot. Dusan Vranic AP
Celem ataku talibów były budynki rządowe
Co najmniej pięciu talibów zginęło w ataku ponad 20-osobowej grupy terrorystów
Fot. Musadeq Sadeq AP
Co najmniej pięciu talibów zginęło w ataku ponad 20-osobowej grupy terrorystów
- Sytuacja jest ustabilizowana, centrum miasta jest w naszych rękach - powiedział po godzinie 11 naszego czasu prezydent Afganistanu Hamid Karzaj, informując o końcu trwającej blisko 5 godzin bitwy. Talibowie zaatakowali dwa centra handlowe, luksusowy hotel Serena, ministerstwa finansów i sprawiedliwości, a nawet pałac prezydencki, do którego na moment weszli.

- Celem ataku talibów były budynki rządowe w Kabulu. 20 uzbrojonych bojowników weszło do pałacu prezydenckiego. Niektórzy mieli na sobie kamizelki z materiałami wybuchowymi - chwalił się rzecznik talibów, Zabiullah Mujahid.

W zamachach przeprowadzonych przez talibów w Kabulu zginęło 10 osób, w tym dziecko. 38 zostało rannych. Wśród ofiar jest czterech terrorystów: jeden z nich wysadził się w powietrze przed pałacem prezydenckim, drugi przed centrum handlowym. W tym drugim ataku oprócz samobójcy ofiary to wojskowi i policjanci.

Atakom dokonywanym przez samobójców towarzyszył ostrzał rakietowy przeprowadzony przez ekstremistów, którzy przeniknęli do dzielnic znajdujących się poza ścisłym centrum miasta.

Dzisiejszy atak odbył się w dniu zaprzysiężenia części ministrów rządu afgańskiego. Był najpoważniejszym od wielu tygodni atakiem talibów na stolicę Afganistanu. Według ekspertów świadczył o zdolności ekstremistów do przenikania do centrum Kabulu i możliwości paraliżowania życia stolicy.

Obserwatorzy podkreślają, iż słabo wyszkolone siły afgańskie nie są w stanie dorównać wyszkoleniem talibom, a siły NATO kontrolują jedynie tereny znajdujące się w promieniu kilkunastu kilometrów od baz, w których stacjonują.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się