Amerykanie w Haiti zawrócili samolot-szpital. Francja oburzona

zsz, PAP
16.01.2010 , aktualizacja: 16.01.2010 21:24
A A A Drukuj
Amerykanie pilnują porządku na lotnisku w Port-au-Prince Fot. Jae C. Hong AP Amerykanie pilnują porządku na lotnisku w Port-au-Prince
- Nie było żadnego protestu rządu francuskiego - oświadczył rzecznik MSZ Bernard Valero. Kilka godzin wcześniej, inny francuski minister powiedział dziennikarzom, że złożył oficjalny protest wobec USA za sposób zarządzania ruchem powietrznym na Haiti. Francję oburzyło, że ich samolot ze szpitalem polowym nie dostał zezwolenia na lądowanie.
Nad przestrzenią powietrzną Haiti panuje wielki tłok
Fot. Ricardo Arduengo AP
Nad przestrzenią powietrzną Haiti panuje wielki tłok
Francuski sekretarz stanu ds. współpracy Alain Joyandet powiedział dziennikarzom na lotnisku w Port-au-Prince, że złożył oficjalny protest na ręce ambasadora Stanów Zjednoczonych. Kilka godzin później rzecznik MSZ Bernard Valero zaprzeczył tym informacjom. - Koordynacja francusko-amerykańska w kwestii pilnej pomocy dla Haiti odbywa się w najlepszy możliwy sposób, zważywszy olbrzymie trudności związane z następstwami trzęsienia ziemi i rozmiary zniszczeń - powiedział Valero.

Francuski samolot ze szpitalem polowym został wczoraj zawrócony z lotniska międzynarodowego w Port-au-Prince zatłoczonego dziesiątkami maszyn z ekipami ratowniczymi i pomocą dla ofiar wtorkowego trzęsienia ziemi. Miało to wywołać oburzenie Francuzów.

Polacy też nie dostali pozwolenia

Polscy ratownicy, którzy w piątek wylecieli na Haiti, zamiast do stolicy Port-au-Prince dotarli do stolicy Dominikany Santo Domingo. Stamtąd wynajętymi ciężarówkami ruszyli do stolicy Haiti. Do Port-au-Prince dotrą najpewniej jeszcze dziś późnym wieczorem czasu polskiego.

Po proteście Francji, prezydent Haiti Rene Preval zwrócił się do społeczności międzynarodowej z błaganiem o lepszą koordynację masowych wysiłków na rzecz poszkodowanych i unikanie sprzeczek. Preval powiedział, że "to skrajnie trudna sytuacja, w której musimy zachować spokój, by koordynować działania, a nie oskarżać się nawzajem".

Wczoraj władze haitańskie upoważniły USA do kontrolowania głównego lotniska w zdewastowanym przez trzęsienie ziemi Haiti. Rzecznik Departamentu Stanu USA Philip Crowley powiedział dziennikarzom, że premier Haiti Jean-Max Bellerive podpisał dokument, na mocy którego za działanie lotniska w Port-au-Prince jest odpowiedzialna strona amerykańska.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się