Dwie bomby wybuchły przy konwoju izraelskich dyplomatów

ga IAR
14.01.2010 , aktualizacja: 14.01.2010 21:41
A A A Drukuj
W Jordanii, w pobliżu konwoju z izraelskimi dyplomatami, eksplodowały dwie bomby. Nikt nie ucierpiał.
Natychmiast na miejsce wybuchu pojawiły się siły bezpieczeństwa. Z jednej strony mostu przybyli izraelscy żołnierze, z drugiej - nadbiegli jordańscy wojskowi.
Fot. MUHAMMAD HAMED REUTERS
Natychmiast na miejsce wybuchu pojawiły się siły bezpieczeństwa. Z jednej strony mostu przybyli izraelscy żołnierze, z drugiej - nadbiegli jordańscy wojskowi.
Do zamachu doszło po południu niedaleko mostu Allenby, na granicy jordańsko-izraelskiej. Ładunki wybuchowe zostały zdalnie zdetonowane, gdy konwój wjechał na przejście graniczne. Podmuch eksplozji wywrócił samochody, którymi podróżowało trzech dyplomatów. Przedstawiciele izraelskiej armii podejrzewają, że zamachowcy obserwowali most z dużej odległości i odpalili ładunki w złym momencie.

Żołnierze wybiegli z dwóch stron

Natychmiast na miejsce wybuchu pojawiły się siły bezpieczeństwa. Z jednej strony mostu przybyli izraelscy żołnierze, z drugiej - nadbiegli jordańscy wojskowi. Ambasadora Izraela w Jordanii prawdopodobnie nie było w żadnym z pojazdów, które wchodziły w skład konwoju. Jordańczycy twierdzą jednak, że celem ataku był ważny izraelski dyplomata. Przedstawiciele państwa żydowskiego poinformowali jedynie, że w konwoju podróżowało czterech pasażerów i dwóch ochroniarzy. Zmierzali do Izraela na weekend.

Rośnie groźba nowych zamachów

Komentatorzy podkreślają, że od dłuższego czasu rośnie prawdopodobieństwo przeprowadzenia ataków terrorystycznych na zagraniczne cele izraelskie. Władze państwa żydowskiego obawiają się odwetu ze strony Hezbollahu za śmierć Imada Mughniyeha - wiceszefa tej organizacji. Mughniyeh zginął w zamachu bombowym w Damaszku w 2008 roku. Libańscy bojownicy oskarżyli Izrael o zorganizowanie ataku. Tel Awiw nigdy się do tego nie przyznał. W ciągu ostatnich lat już kilkakrotnie próbowano zabić izraelskich dyplomatów. W zeszłym roku terroryści usiłowali wysadzić w powietrze izraelską ambasadę w stolicy Azerbejdżanu, Baku.

Izrael i Jordania podpisały traktat pokojowy w 1994 roku. Ostatnio relacje między tymi państwami znacząco się jednak ochłodziły. Powodem tego jest konflikt izraelsko-palestyński i brak nadziei na jego szybkie rozwiązanie. Znaczna część mieszkańców Jordanii jest pochodzenia palestyńskiego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się