Już po raz trzeci łódzcy radni spotkali się w środę wieczorem na nadzwyczajnej sesji poświęconej budowie centrum kongresowo-festiwalowego "Camerimage Łódź Center". Dwie poprzednie zakończyły się awanturą. Środowa zaczęła się podobnie i tak samo zakończyła -
czytaj relację "minuta po minucie" Camerimage Łódź Center ma powstać na terenie Nowego Centrum Łodzi - 90-hektarowym rewitalizowanym terenie w samym środku miasta, w okolicach Dworca Fabrycznego i nieczynnej elektrociepłowni EC-1. Tam też budowane będzie studio amerykańskiego reżysera Davida Lyncha.
Prezes Centrum Marek Żydowicz chciał, aby samorządowcy zgodzili się na mającą kosztować 500 mln zł inwestycję, zaprojektowaną przez światowej sławy architekta Franka Gehry'ego. Tymczasem radni PO i
SLD, którzy mają większość w miejskim samorządzie, są zdania, że inwestycję będzie można rozpocząć dopiero po zapewnieniu jej dofinansowania kwotą 250 mln zł, pochodzącą z innych źródeł niż
budżet miasta.
Okupacja i rozmowa ze Zdrojewskim - bez skutku W ub. tygodniu po ostatniej sesji, kiedy nie osiągnięto kompromisu, Żydowicz wraz z grupą osób rozpoczął okupację sali obrad. Protest zawieszono we wtorek, na kilka godzin przed rozmową Żydowicza i przewodniczącego RM Tomasza Kacprzaka z ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim.
Minister wykluczył możliwość dofinansowania Centrum Camerimage ze środków UE w 2010 roku.
Środowa sesja rozpoczęła się od awantury. Radni lewicy zarzucili Żydowiczowi, że "swoim zachowaniem uwłacza powadze rady". Z kolei prezes Centrum, twierdził, iż radni SLD chcą go i osoby mu kibicujące a siedzące na miejscach dla publiczności wyrzucić z sali.
Przewodniczący rady ogłosił kilkunastominutową przerwę. Po jej wznowieniu przewodniczący RM Tomasz Kacprzak i Żydowicz zarzucili sobie kłamstwa przy relacjonowaniu przez nich spotkania z ministrem kultury. Przewodniczący zagroził wręcz prezesowi Centrum, iż pozwie go do sądu, jeśli nie usłyszy przeprosin. Takich jednak nie było.
Poprawka Tomaszewskiego i sprzeciw radnych Wiceprezydent Włodzimierz Tomaszewski apelował do radnych, aby poparli projekt budowy Centrum z nową poprawką, z której wynikałoby, że budowę można rozpocząć po uzyskaniu dofinansowania z funduszy UE lub pozyskania ich z innych źródeł.
- Proszę, dajcie zielone światło dla tego projektu. Dziś rozstrzyga się, czy będziemy mieli nie tylko Centrum, ale czy będziemy mieli festiwal Plus Camerimage. Warto budować to Centrum, nawet jeśli nie będziemy mieli unijnych pieniędzy - mówił Tomaszewski i dodał, że "dziś mamy Franka Gehry'ego (zaprojektował Centrum), nie wiem, nie wiem czy będziemy mieć go jutro".
Jednak radni PO i SLD na to się nie zgodzili. Projekt uchwały upadł.
Żydowicz: Hańba! Po przegłosowaniu Żydowicz, w b. emocjonalnym wystąpieniu zapowiedział, że umowa na budowę CŁC i organizację festiwalu Plus Camerimage została w ten sposób rozwiązana. Dodał, iż zabrania używania nazwy festiwalu Plus Camerimage w staraniach Łodzi o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku. - To nie jest miasto kultury! Hańba! - krzyczał.
Zaapelował jednocześnie do rozpoczęcia zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum o odwołanie rady miasta. Przewodniczący przerwał sesję do 20 stycznia.